Przylądek od roku ratuje dzieci chore na raka


Przylądek od roku ratuje dzieci chore na raka

Był tort na 200 osób, dmuchanie świeczek i głośne „sto lat”. A po wielkiej i hucznej imprezie każdy pacjent kliniki zrobił swoją niepowtarzalną łódeczkę, która przypłynęła i zawinęła do Przystani Przylądka na czas leczenia, czyli została uroczyście przyczepiona do przygotowanej wcześniej wizualizacji. Tak świętowaliśmy rocznicę funkcjonowania Przylądka Nadziei.

 

Klinika onkologii dziecięcej Przylądek Nadziei powstała we Wrocławiu z inicjatywy Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”. Małych pacjentów zaczęła przyjmować dokładnie 23 listopada 2015 roku. Przez cały rok pomogła kilku tysiącom dzieci. Do kliniki było aż 7000 przyjęć, a lekarze udzielili 2000 porad medycznych. Do tego aż 86 małym pacjentom przeszczepili szpik kostny.

W tej pracy, przez cały rok klinikę wspierała Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”.  Na nowoczesny sprzęt medyczny i specjalistyczne oprogramowanie Fundacja w ciągu minionego roku wydała ponad 1,8 mln zł. Dzięki niemu lekarze w Przylądku Nadziei mogą sprawniej diagnozować małych pacjentów i skuteczniej ich leczyć.  Fundacja kupiła między innymi: nowoczesny aparat USG, stacje opisowe do rezonansu magnetycznego, sekwenator i samochód do przewozu krwi. Fundacja sfinansowała też profesjonalne oprogramowanie, które umożliwi indywidualne planowanie chemioterapii dla każdego dziecka. Za wdrożenie systemu CATO zapłaciła 400 tysięcy złotych.

Otwarcie Przylądka Nadziei było dla Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” początkiem kolejnych wyzwań. Fundacja realizuje w klinice wielki, unikatowy w skali kraju projekt Kliniki Mentalnej. Skupieni wokół niego specjaliści z dziedziny psychologii oraz pedagodzy wspierają małych pacjentów i ich rodziców w walce o zdrowie i życie. W żadnym polskim szpitalu nie było dotychczas tak kompleksowej opieki psychologicznej nad pacjentami. Opieką są też otoczeni lekarze i pielęgniarki, którzy pracują w bardzo wymagających warunkach, a od ich zaangażowania i umiejętności radzenia sobie ze stresem i ogromnym obciążeniem psychicznym zależy zdrowie i życie maleńkich dzieci. Zapewnienie takiej kompleksowej opieki psychologicznej małym pacjentom będzie kosztować każdego roku ponad 600 tys. zł.

Fundacja walczy każdego dnia nie tylko o zdrowie i życie, ale i o uśmiech pacjentów Przylądka Nadziei. Nasi Podopieczni miesiącami nie mogą opuszczać szpitalnych sal i nawet spacer po korytarzu jest dla nich wyzwaniem. Dlatego dbamy o to, żeby jak najbardziej umilić im czas, jaki muszą spędzić w klinice. Tuż po otwarciu kliniki w ubiegłym roku, 25 listopada przygotowaliśmy dla pacjentów obchody Dnia Pluszowego Misia. Niespełna dwa tygodnie później Fundacja zorganizowała też wspaniałe Mikołajki dla pacjentów Przylądka Nadziei. Dla dzieci mieliśmy przygotowane prezenty i zabawy z animatorami. Potem oczywiście uroczyście świętowaliśmy Wigilię i Wielkanoc – dla dzieci, które na święta nie mogły pojechać do domów przygotowaliśmy poczęstunek i prezenty.

Jedną z takich tradycji, na którą dzieci chore na raka czekają co roku jest Dzień Dziecka. W tym roku  po raz pierwszy zorganizowaliśmy imprezę w Parku Skowronim, który jest położony przy klinice. Atrakcje pozwoliły małym pacjentom choć na chwilę zapomnieć o szpitalnej rzeczywistości. Fundacja zaprosiła magików, sportowców, a nawet rajdowców i konną sekcję wrocławskiej straży miejskiej.

Fundacja zaprosiła też do Przylądka Nadziei swoich Przyjaciół, którzy wspierają maluchy chore na raka. Dzięki temu małych pacjentów odwiedził Mietek Szcześniak, Martyna Wojciechowska i Agnieszka Dygant.