Maksiu czeka na przedszkolne piątki


Maksiu czeka na przedszkolne piątki

Choroba była dla Maksia przez chwilę łaskawa. Pozwoliła zakosztować powrotu do normalności. Ukryła się i dała wiarę, że zdrowie wygrało. Ale tylko przez chwileczkę. Potem uderzyła ze zdwojoną mocą, odebrała siły do zabawy i burzę loków, które już odrosły po pierwszym ataku. Ale nie zabrała zadziornego spojrzenia i uśmiechu od ucha do ucha. A to znak rozpoznawczy uroczego pięciolatka!

Zaczęło się tak normalnie. Od bólu brzuszka w pewien lipcowy dzień, niespełna dwa lata temu. Ale przecież dzieci często boli brzuch. Więc gdy po wizycie u lekarza rodzinnego rodzice zostali odesłani z płaczącym Maksiem do domu, uwierzyli, że wszystko zaraz minie. Niestety, z godziny na godzinę chłopczyk czuł się coraz gorzej. W końcu bezradna mama wezwała karetkę. Z rodzinnej miejscowości – Boguszów-Gorce chłopiec trafił na sygnale do wałbrzyskiego szpitala. Już tam zmienił się cały świat. Mamy, taty i ich synka. Bo diagnoza była nieubłagana – pięciocentymetrowy guz na prawym nadnerczu. I ani słowa więcej – tylko skierowanie, które obudziło największe lęki: klinika onkologii dziecięcej we Wrocławiu.

Zabawa na przekór chorobie

Jeszcze potem była chwila nadziei. Że może to nic złośliwego. A jeśli już nawet guz będzie złośliwy, to może nie będzie to ta najgorsza diagnoza. Niestety. W drugim lekarskim wyroku nie było żadnego złagodzenia, żadnego odroczenia. Rodzice usłyszeli, że ich mały chłopiec choruje na neuroblastomę stopnia 2b/3. Neuroblastomę, czyli najbardziej złośliwy nowotwór wieku dziecięcego, który ma najmniejszy odsetek wyleczalności, a terapia jest długa i niezwykle skomplikowana. 30 lipca 2014 roku Maksiu przeszedł operację usunięcia guza z nadnercza. Zajęte były też okoliczne węzły chłonne, więc wszystko trwało ponad dwie godziny. Dokładne badanie wyciętego guza potwierdziło okrutny werdykt. Zaczęła się chemioterapia. Z zegarmistrzowską precyzją. Co 21 dni ruszał nowy cykl. Razem było ich sześć. Po pierwszej, Maksiowi wypadły włoski.

To był dla nas ciężki moment, bo opadła jakaś zasłona. Teraz już wszyscy, w tym i sam Maks, mogli dostrzec jego chorobę – opowiada Maciej Drozdowski, tato Maksia – Ale dalej udawaliśmy, że nic się nie stało. Staraliśmy się zrobić ze wszystkiego zabawę. Więc najpierw Maksiu wziął maszynkę i ogolił mi włosy, a potem ja jemu. Taki śmiech przez łzy – opowiada zduszonym głosem.

Dzielny mały rycerz

Maksiu znosił chemioterapię bardzo dzielnie, choć bywało różnie: brak odporności, gorączki, ciągłe badania, strach i niepewność. I dni spędzane w szpitalu. Dni, które zmieniały się w tygodnie, a potem w miesiące. I z każdą kolejną kroplówką, każdym lekiem, rosła nadzieja, że Maksiu pokona chorobę. Po 9 miesiącach leczenia rodzice wierzyli, że terapia Maksia dobiega końca, ale niestety okazało się, że lekarze podjęli decyzję o naświetlaniach i kuracji retinoidami. A Maksiu? Dalej był dzielny i taki już dojrzały. I choć się bał, to walczył ze swoimi strachami, jak mały rycerz.

Udowodnił to najlepiej podczas radioterapii. Bał się, ale zacisnął zęby, uporał się ze swoim strachem i udało mu się wytrwać w naświetlaniach bez znieczulenia ogólnego – opowiada tato Maksia.

Chłopczykowi mocno dała się we znaki półroczna terapia retinoidami. Maksiu solidnie łykał tabletki, choć ich skutki uboczne były bardzo uciążliwe. Sześć razy zeszła mu skóra, a dodatkowo nie mógł wychodzić na słońce.

Kolejny kłopot, bo kuracja wypadła w lato. Więc cała rodzina z niecierpliwością czekała na godzinę 19.00, żeby Maks w końcu mógł pohasać na podwórku. I tylko ciężko go było zagonić z powrotem do domu, do spania. Najchętniej zostałby tam do rana – wspomina z uśmiechem tato.

Sukces na dwa miesiące

W końcu, po ponad roku leczenia, we wrześniu 2015 roku przyszedł upragniony sukces. Maksiu wrócił do przedszkola. Cały szczęśliwy i zadowolony, zwłaszcza w piątki, kiedy mógł przynosić swoje ulubione zabawki. Po dwóch miesiącach – rutynowe badania na zakończenie leczenia. I znów świat stanął w miejscu. Okazało się, że Maksiu ma wznowę. Przerzuty do kości i szpiku. Tym razem sprawa była znacznie poważniejsza.

Bolało znacznie bardziej niż za pierwszym razem. A po głowie tłukło się tylko pytanie „Jak powiedzieć o tym dziecku?!”. Przecież on już tyle wie, tyle rozumie – opowiada Ewelina Drozdowska, mama chłopca.

Tym razem od samego początku było pod górkę. Najpierw podczas zakładania wkłucia centralnego, wystąpiła odma płucna. Maks trafił na oddział intensywnej terapii, został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Lekarze podłączyli go do respiratora, a rodzicom kazali się modlić. Modlitwy zostały wysłuchane, Maksiu doszedł do siebie i mógł zacząć kolejne cykle chemioterapii. Bardzo silnej i agresywnej, w odstępach co 10 dni. Wyniki krwi leciały w dół, ale szybko okazało się, że leki nie działają na nowotwór. Zmiana leczenia i znów cios. Bo druga terapia nie przyniosła rezultatu. Następna w kolejności jest megachemioterapia. I strach, jak osłabiony organizm Maksia sobie z nią poradzi.

Wszystko musi być ok

Ale mimo że dzielnemu pięciolatkowi ciągle wiatr wieje w oczy, to on wciąż jest pełnym życia, rezolutnym i uśmiechniętym chłopcem, który marzy, aby wrócić do przedszkola i żyć normalnie. Na to będzie jeszcze musiał poczekać, bo przed nimi długa droga. Przede wszystkim autoprzeszczep szpiku, a potem terapia przeciwciałami antyGD2.

Niestety, Maksiu nie ma szans na terapię antyGD2 w Polsce, więc czeka nas wyjazd do Włoch, albo do Niemiec. A tam, całe leczenie kosztuje nawet kilkaset tysięcy złotych. To są jakieś kosmiczne pieniądze, ale pieniądze, które mogą uratować życie mojemu synowi – opowiada Maciej Drozdowski. Przed nimi ogromne wyzwanie, bo trzeba się uporać nie tylko z chorobą i bardzo trudną i bolesną terapią, ale też z zebraniem ogromnej kwoty, która da Maksowi nadzieję na powrót do przedszkola i tej wyczekanej normalności.

A nam pozostaje zrobić wszystko, żeby zebrać te pieniądze. I z przyklejonym do twarzy, głupim uśmiechem udawać przed Maksiem, że wszystko jest ok. Że wszystko będzie ok – dodaje tato Maksia.

 

Pomóż Maksowi i przekaż Swój 1 %  wpisując w deklaracji podatkowej w odpowiedniej rubryce nasz numer  KRS  86 – 210.

 

Pobierz program i przekaż 1 %

 

Poznaj historie naszych dzieci:

  • Mały Wojtuś zwycięża

    Mały Wojtuś zwycięża

    Wojtusia uratowała czujność lekarki pierwszego kontaktu i przeszczep szpiku. Maleńki chłopiec miał pięć miesięcy, gdy szpital stał się jego drugim domem, a życie zawisło na włosku.  Dziś powoli wraca…

    26 kwietnia 2017
  • Sandra urodziła się z rakiem

    Sandra urodziła się z rakiem

    Narodzin Sandry – upragnionej córeczki, wyczekiwała cała rodzina. W domu jest pościelone łóżeczko z różową poduszeczką, a na półkach w dziecięcej szafie leżą piękne sukieneczki. Wszystko czeka. Czeka aż…

    15 marca 2017
  • Adasiowi rak odebrał marzenia

    Adasiowi rak odebrał marzenia

    Adaś wygrał z rakiem, ale to pyrrusowe zwycięstwo. Przed chorobą trenował piłkę nożną i taek-won-do. Kilka razy w tygodniu chodził na basen i zdał egzaminy do szkoły muzycznej. Marzył…

    28 lutego 2017
  • Liza z Ukrainy walczy o życie we Wrocławiu

    Liza z Ukrainy walczy o życie we Wrocławiu

    Yelizaveta Martseniuk ma 19 lat i na Ukrainie została przez lekarzy skazana na śmierć. Jej tato i mąż postanowili, że poruszą niebo i ziemię, żeby szukać ratunku dla swojej…

    23 lutego 2017
  • Gosia rozbraja raka śmiechem

    Gosia rozbraja raka śmiechem

    Małgosia tuż przed podaniem chemii, puszcza oko do lekarzy i z rozbrajającym uśmiechem mówi, że dzisiaj będzie się lenić i zostaje cały dzień w piżamie. Humor to jej broń…

    20 lutego 2017
  • Michałek wyobraźnią odczarowuje raka

    Michałek wyobraźnią odczarowuje raka

    Rak wyrwał go z normalności. Kazał zapomnieć o beztroskiej zabawie z kuzynami, o figlach na placu zabaw, o biciu kilometrów na dziecięcym rowerku. Zamiast tego dał mu ból i…

    16 lutego 2017
  • Kasia walczy o podium

    Kasia walczy o podium

    Czy można sobie wyobrazić młodą dziewczynę, która mówi, że dzięki chemioterapii zaoszczędziła na szamponie do włosów, a amputacji nogi – na zakupie skarpetek? Trudno, prawda? Poznajcie zatem Kasię Sobczak,…

  • Karolinka zmaga się z rakiem o oczko

    Karolinka zmaga się z rakiem o oczko

    Rodzice często mówią o swoich dzieciach, że są ich oczkiem w głowie. W przypadku Karolinki powiedzenie to nabiera zupełnie innego sensu. Znacznie głębszego. Naznaczonego bólem i strachem tak ogromnym,…

    15 lutego 2017
  • Życie Olka za 200 tysięcy

    Życie Olka za 200 tysięcy

    Olek Biliński ma w domu swojego prywatnego bohatera – brata Igora, który podarował mu swój szpik i drugie życie. Bo Olek żyje dzięki przeszczepowi. I dzięki ogromnej armii ludzi,…

    14 lutego 2017
  • Sara – pogromczyni neuroblastomy

    Sara – pogromczyni neuroblastomy

    W tym roku skończy 6 lat, ale w życiu zniosła więcej bólu niż niejeden dorosły. Nieco wstydliwa, ale zwykle figlarnie uśmiechnięta, mała fanka Myszki Mickey. Legniczanka Sara Nowak od…

  • Michał rozłoży chorobę na łopatki

    Michał rozłoży chorobę na łopatki

    Zanim zachorował, uwielbiał sport. Grał w piłkę ręczną, pływał, trenował sztuki walki. Po powrocie z letniego obozu aikido, uśmiech na jego twarzy, zaczął gasnąć. Szybko okazało się, że 10-letni…

    2 lutego 2017
  • Domi waleczne serce

    Domi waleczne serce

    Co myśli rodzic, na którego spada wiadomość o tym, że jego dziecko zachorowało na drugi nowotwór? Nie. Nie chodzi o wznowę. Ale o zupełnie innego raka, który niszczy najukochańszą…

    31 stycznia 2017
  • Sprawmy, żeby cud trwał jak najdłużej

    Sprawmy, żeby cud trwał jak najdłużej

    Od lekarzy usłyszeli, że ich syn nie dożyje trzecich urodzin. Jednak chłopiec skończył już trzy i pół roku, a rodzice cały czas wierzą, że ten cud będzie trwał jak…

    4 maja 2017
  • Zuzia-gigant ma swojego Anioła

    Zuzia-gigant ma swojego Anioła

    Jest malutka, ale gdy zaczyna się śmiać, to cały oddział w klinice onkologii dziecięcej robi się weselszy. Rozbraja wszystkich swoim radosnym spojrzeniem, otwartością i gotowością do walki. A tej…

    31 stycznia 2017
  • Natalka ma bojowe zadanie – wyzdrowieć

    Natalka ma bojowe zadanie – wyzdrowieć

    12-letnia Natalka ma w sobie takie pokłady energii i zapału, że mogłaby nimi obdzielić kilka dorosłych osób. Od siedmiu lat jeździ na nartach, od pięciu lat konno. Strzela z…

    1 lutego 2017
  • Wiktor, który zwycięża

    Wiktor, który zwycięża

    Może z powodu agresywnego leczenia będę najniższy w klasie? Może w powodu ropowicy rączki nie dane mi będzie zostać chirurgiem? Może z powodu chemioterapii nie będę miał dzieci?  A…

    3 lutego 2017
  • Uśmiech Adrianka kontra rak

    Uśmiech Adrianka kontra rak

    Co może wyjść z połączenia żądnego przygód i zabaw sześciolatka i jego mamy, która optymizmem zaraża wszystkich wokół? Tylko duet, który ramię w ramię, dzielnie walczy z chorobą i…

    18 marca 2016
  • Kornelki czary na zdrowie

    Kornelki czary na zdrowie

    Sześcioletnia Kornelia uwielbia księżniczki. A gdyby sama miała czarodziejską różdżkę, to na pewno odczarowałaby siebie. Dziewczynka walczy z nowotworem – złym potworem, który na wiele miesięcy odebrał jej radosne…

    30 stycznia 2017
  • Roxanka w podróży po życie

    Roxanka w podróży po życie

    Ogromne błękitno-szare oczy i uśmiech, dzięki któremu aż robi się jasno w szpitalnej Sali. Niespełna pięcioletnią Roxankę Szymkun znają we wrocławskiej klinice onkologii dziecięcej wszyscy. Pogodna, uśmiechnięta i nawet…

    15 marca 2016
  • Oli, co raka się nie boi

    Oli, co raka się nie boi

    Rodzice dzieci, które walczą z rakiem mają w głowie wiele ważnych dat. Pamiętają o datach trudnych badań, o tym, kiedy stawić się do szpitala, o odbiorze wyników. Liczą w…

    2 lutego 2017
  • Fundacja dla dzieci – na co przeznacza 1%?

    Fundacja dla dzieci – na co przeznacza 1%?

    Już od trzynastu lat Polacy mogą przy rozliczaniu się z urzędem skarbowym przeznaczyć 1 procent podatku na rzecz pożytecznych organizacji. W tym roku po raz kolejny mamy okazję pomóc…

    15 lutego 2016
  • Julka walczy z białą czarownicą

    Julka walczy z białą czarownicą

    Julia przy malarskim płótnie tworzy odległe bajkowe światy. Tajemniczy deszczowy las, ciepłe morze z egzotycznymi rybkami, niezwykłej urody flamingi. Jej wyobraźnia nie ma granic. Inaczej niż w prawdziwym życiu,…

    30 stycznia 2017
  • Milion serc dla Oliwki

    Milion serc dla Oliwki

    Ta urocza ośmioletnia dziewczynka pokazała wszystkim, że marzenia mają prawdziwą moc. Udowodniła, że jak się bardzo czegoś chce, a wokół siebie ma się prawdziwą armię dobrych ludzi, to nie…

    27 listopada 2015
  • Kamil, co ma dwie mamy

    Kamil, co ma dwie mamy

    Nie raz stał na granicy życia i śmierci. Nie raz lekarze załamywali ręce i przestawali wierzyć, że może się udać. Ale Kamil pokazał, że hart ducha, ogromna siła woli…

    4 grudnia 2016
  • Mały piłkarz, który ograł białaczkę

    Mały piłkarz, który ograł białaczkę

    Wszystko zaczęło się tak zwyczajnie. Piotrusia zaczęły boleć nóżki, często chciał na rączki. Pewnego razu ból obudził go w nocy i nie pozwolił już zasnąć. Rano okazało się, że…

    9 grudnia 2016
  • Madzia walczy o lek ostatniej szansy

    Madzia walczy o lek ostatniej szansy

    Madzia jest pogodna i niezwykle wrażliwa. I serce ma tak ogromne i przepełnione miłością do swoich zwierząt, jak może mieć tylko urocza 12-letnia dziewczynka. Madzia jest też dzielna. Niezwykle…

    3 lutego 2017
  • Maks, który zaraża optymizmem

    Maks, który zaraża optymizmem

    Maks przed chorobą był ciągle w ruchu. Hop na drzewo, hop na trzepak, na drabinkę i do piaskownicy. I wreszcie skok, który zmienił wszystko. Skok, po którym życie pięcioletniego…

    24 listopada 2016