Michałek wyobraźnią odczarowuje raka


Rak wyrwał go z normalności. Kazał zapomnieć o beztroskiej zabawie z kuzynami, o figlach na placu zabaw, o biciu kilometrów na dziecięcym rowerku. Zamiast tego dał mu ból i cierpienie. Jednak Michaś nie przestaje się uśmiechać. Dzięki niezwykłej wyobraźni tworzy sobie w szpitalu namiastkę normalności. I walczy jak lew. 

Mama czteroletniego Michałka Łucko doskonale pamięta ostatnie lato przed chorobą synka. To, jak godzinami potrafił się taplać w błocie. Jak chodził z rodzicami do lasu na długie spacery, a na łące zrywał kwiaty dla ukochanej babci. Jak cieszył się, gdy wujek woził go traktorem i zachwycał się maleńkimi kurczaczkami i kaczkami, które dopiero co się wykluły. I nagle, ten piękny kolorowy świat Michałka i jego rodziny runął w gruzach. Wszystko zniszczyła w styczniu 2016 roku choroba – nowotwór.

Wróg – neuroblastoma

A zaczęło się od infekcji górnych dróg oddechowych. Niby nic niezwykłego. W końcu w sezonie grypowym mnóstwo dzieci choruje. Lekarstwa szybko pomogły, bo chłopcu spadła gorączka i wrócił apetyt. Ale Michaś zaczął tracić na wadze i bardziej się pocił. Potem zaczęły go boleć nóżki. Rodzice coraz bardziej się martwili. Jedna, druga wizyta w przychodni, aż w końcu informacja, która uruchomiła cały łańcuch wydarzeń. Lekarz, który badał Michasia wyczuł guza. Natychmiast wysłał chłopca na USG, które pokazało, że w małym brzuszku czai się 9-cio centymetrowy guz. Rodzice doskonale pamiętają tą ciszę, która zaległa w gabinecie, gdy lekarz kazał im natychmiast jechać do Wrocławia do Przylądka Nadziei. Tego samego dnia znaleźli się w klinice, gdzie zaczęły się specjalistyczne badania. Każde kolejne przynosiło coraz gorsze wiadomości. Najpierw punkcja pokazała, że szpik jest zajęty przez liczne komórki nowotworowe. Potem tomograf komputerowy, po którym po raz pierwszy usłyszeli słowo „neuroblastoma”. Lekarze musieli zrobić jeszcze biopsję, żeby potwierdzić diagnozę, ale nikt nie miał złudzeń.  Guz był już tak duży, że spowodował przesunięcie nerki, uciskał na wątrobę i żyłę główną dolną.  Biopsja potwierdziła najgorsze – Michaś musi się zmierzyć z wyjątkowo agresywnym nowotworem – neuroblastomą IV stopnia z przerzutami. Rakiem, który zabija co drugie chore na niego dziecko.

Wyobraźnia pomaga przetrwać

Ruszyła chemioterapia i zaczęło się szpitalne życie. Michaś wyjątkowo szybko się do niego dostosował. I nie tylko mężnie znosił kolejne terapie, zabiegi i badania, ale też znalazł sobie grono kolegów i koleżanek, z którymi sale i korytarze w klinice onkologii dziecięcej potrafią zmienić w prawdziwy plac zabaw.

Michaś jest wesołym, kochanym, małym urwisem, który całe życie wychowywał się razem z kuzynami. W szpitalu brakowało mu ich towarzystwa, dlatego tak lgnął do innych dzieci – opowiada mama Michałka, pani Sabina Ruda. I rzeczywiście. Ze Stasiem, Sarą czy Ksawerym stworzyli ekipę, która potrafiła się śmiać w nawet najtrudniejszych momentach. Wspólne malowanie, gry i wyścigi samochodowe – wszystko to pomagało im przenosić się w świat wyobraźni i zapomnieć choć przez chwilę o tym, gdzie są. A największą miłością Michasia są samochodziki. W domu ma ogromną kolekcję wyścigówek i traktorów. I udało mu się ją powiększyć podczas pobytu w szpitalu, gdzie bardzo hucznie obchodził swoje urodziny. A niemal wszyscy goście zjawiali się z nowymi autkami dla jubilata. O wielkiej pasji Michasia wiedzą nawet lekarze, którzy śmieją się, że jak Michał jest na oddziale, to na korytarzach powinny być wymalowane pasy wyścigowe. Bo chłopiec na szpitalnych jeździkach, hulajnogach i rowerkach potrafi bić tam prawdziwe rekordy odległości. A czasem też prędkości.

Trudna walka

Jednak te zabawy to tylko namiastka normalnego życia. Życia, które teraz koncentruje się wokół bardzo trudnej walki. Bo Michaś poza agresywną chemioterapią, przeszedł też bardzo skomplikowaną, wielogodzinną operację, podczas której chirurdzy usunęli złośliwego guza i zaatakowane węzły chłonne. Jaka była rozpacz jego mamy, która po pół roku tak intensywnego leczenia dowiedziała się, że nie przyniosło ono spodziewanego efektu.

Usłyszałam, że mój dzielny synek ma nowe przerzuty, które wykreślają nas z dotychczasowego protokołu leczenia. Lekarze musieli zastosować nową chemioterapię i zmienić taktykę walki z tą podstępną chorobą – wspomina pani Sabina. Ale mama nie mogła się załamać. Musiała wytłumaczyć dziecku, że muszą dalej walczyć.

On jest radosny i bardzo silny. Ale to wciąż tylko mały chłopiec, któremu czasem brak sił, który tęskni za domem, chciałby pojechać nad zalew, popluskać się w wodzie i zbudować zamek z piasku. A ja musiałam mu powiedzieć, że zamiast wakacji i zasłużonego odpoczynku czeka nas jeszcze cięższa walka – ociera łzy pani Sabina.

Czekają na terapię

A Michaś? Z właściwą sobie pogodą ducha zniósł kolejne litry chemii wlewane w jego małe ciałko. Razem z mamą i tatą przetrwali najtrudniejszy czas i w końcu, w październiku 2016 roku usłyszeli, że chłopiec jest „czysty”, co w żargonie lekarskim oznacza, że w tej chwili w jego organizmie nie ma komórek nowotworowych. Dzięki temu mógł przejść trudny autoprzeszczep komórek macierzystych, a potem serię naświetlań. To jednak nie koniec. Prawdziwą gwarancję na pełny powrót do zdrowia może dać mu tylko terapia przeciwciałami. Wciąż jednak nie wiadomo, czy i kiedy Michałek zakwalifikuje się do leczenia w Polsce. Rodzice czekają, a nad nimi ciąży wizja wyjazdu na kosztowną terapię do Niemiec lub do Włoch. I dlatego już dziś apelują o przekazywanie 1% podatku. Pieniądze te mogą pomóc ich synkowi bawić się z kuzynami, wrócić do ukochanej kolekcji autek i po prostu cieszyć się normalnym dzieciństwem.

 

Jego rodzice mocno wierzą, że Michałkowi uda się pokonać chorobę na dobre. Tą wiarę widać w cytacie Jana Pawła II, który lubi przytaczać mama chłopca: „Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia cale życie…”. Pomóżmy Michałkowi i jego kochającym rodzicom przejść przez to  życie razem!

 

Poznaj historie naszych dzieci:

  • Mały Wojtuś zwycięża

    Wojtusia uratowała czujność lekarki pierwszego kontaktu i przeszczep szpiku. Maleńki chłopiec miał pięć miesięcy, gdy szpital stał się jego drugim domem, a życie zawisło na włosku.  Dziś powoli wraca…

    26 kwietnia 2017
  • Sandra urodziła się z rakiem

    Narodzin Sandry – upragnionej córeczki, wyczekiwała cała rodzina. W domu jest pościelone łóżeczko z różową poduszeczką, a na półkach w dziecięcej szafie leżą piękne sukieneczki. Wszystko czeka. Czeka aż…

    15 marca 2017
  • Adasiowi rak odebrał marzenia

    Adaś wygrał z rakiem, ale to pyrrusowe zwycięstwo. Przed chorobą trenował piłkę nożną i taek-won-do. Kilka razy w tygodniu chodził na basen i zdał egzaminy do szkoły muzycznej. Marzył…

    28 lutego 2017
  • Liza z Ukrainy walczy o życie we Wrocławiu

    Yelizaveta Martseniuk ma 19 lat i na Ukrainie została przez lekarzy skazana na śmierć. Jej tato i mąż postanowili, że poruszą niebo i ziemię, żeby szukać ratunku dla swojej…

    23 lutego 2017
  • Gosia rozbraja raka śmiechem

    Małgosia tuż przed podaniem chemii, puszcza oko do lekarzy i z rozbrajającym uśmiechem mówi, że dzisiaj będzie się lenić i zostaje cały dzień w piżamie. Humor to jej broń…

    20 lutego 2017
  • Kasia walczy o podium

    Czy można sobie wyobrazić młodą dziewczynę, która mówi, że dzięki chemioterapii zaoszczędziła na szamponie do włosów, a amputacji nogi – na zakupie skarpetek? Trudno, prawda? Poznajcie zatem Kasię Sobczak,…

    16 lutego 2017
  • Karolinka zmaga się z rakiem o oczko

    Rodzice często mówią o swoich dzieciach, że są ich oczkiem w głowie. W przypadku Karolinki powiedzenie to nabiera zupełnie innego sensu. Znacznie głębszego. Naznaczonego bólem i strachem tak ogromnym,…

    15 lutego 2017
  • Życie Olka za 200 tysięcy

    Olek Biliński ma w domu swojego prywatnego bohatera – brata Igora, który podarował mu swój szpik i drugie życie. Bo Olek żyje dzięki przeszczepowi. I dzięki ogromnej armii ludzi,…

    14 lutego 2017
  • Sara – pogromczyni neuroblastomy

    W tym roku skończy 6 lat, ale w życiu zniosła więcej bólu niż niejeden dorosły. Nieco wstydliwa, ale zwykle figlarnie uśmiechnięta, mała fanka Myszki Mickey. Legniczanka Sara Nowak od…

  • Michał rozłoży chorobę na łopatki

    Zanim zachorował, uwielbiał sport. Grał w piłkę ręczną, pływał, trenował sztuki walki. Po powrocie z letniego obozu aikido, uśmiech na jego twarzy, zaczął gasnąć. Szybko okazało się, że 10-letni…

    2 lutego 2017
  • Domi waleczne serce

    Co myśli rodzic, na którego spada wiadomość o tym, że jego dziecko zachorowało na drugi nowotwór? Nie. Nie chodzi o wznowę. Ale o zupełnie innego raka, który niszczy najukochańszą…

    31 stycznia 2017
  • Maksiu czeka na przedszkolne piątki

    Choroba była dla Maksia przez chwilę łaskawa. Pozwoliła zakosztować powrotu do normalności. Ukryła się i dała wiarę, że zdrowie wygrało. Ale tylko przez chwileczkę. Potem uderzyła ze zdwojoną mocą,…

    26 kwietnia 2016
  • Zuzia-gigant ma swojego Anioła

    Jest malutka, ale gdy zaczyna się śmiać, to cały oddział w klinice onkologii dziecięcej robi się weselszy. Rozbraja wszystkich swoim radosnym spojrzeniem, otwartością i gotowością do walki. A tej…

    31 stycznia 2017
  • Natalka ma bojowe zadanie – wyzdrowieć

    12-letnia Natalka ma w sobie takie pokłady energii i zapału, że mogłaby nimi obdzielić kilka dorosłych osób. Od siedmiu lat jeździ na nartach, od pięciu lat konno. Strzela z…

    1 lutego 2017
  • Wiktor, który zwycięża

    Może z powodu agresywnego leczenia będę najniższy w klasie? Może w powodu ropowicy rączki nie dane mi będzie zostać chirurgiem? Może z powodu chemioterapii nie będę miał dzieci?  A…

    3 lutego 2017
  • Uśmiech Adrianka kontra rak

    Co może wyjść z połączenia żądnego przygód i zabaw sześciolatka i jego mamy, która optymizmem zaraża wszystkich wokół? Tylko duet, który ramię w ramię, dzielnie walczy z chorobą i…

    18 marca 2016
  • Kornelki czary na zdrowie

    Sześcioletnia Kornelia uwielbia księżniczki. A gdyby sama miała czarodziejską różdżkę, to na pewno odczarowałaby siebie. Dziewczynka walczy z nowotworem – złym potworem, który na wiele miesięcy odebrał jej radosne…

    30 stycznia 2017
  • Roxanka w podróży po życie

    Ogromne błękitno-szare oczy i uśmiech, dzięki któremu aż robi się jasno w szpitalnej Sali. Niespełna pięcioletnią Roxankę Szymkun znają we wrocławskiej klinice onkologii dziecięcej wszyscy. Pogodna, uśmiechnięta i nawet…

    15 marca 2016
  • Oli, co raka się nie boi

    Rodzice dzieci, które walczą z rakiem mają w głowie wiele ważnych dat. Pamiętają o datach trudnych badań, o tym, kiedy stawić się do szpitala, o odbiorze wyników. Liczą w…

    2 lutego 2017
  • Fundacja dla dzieci – na co przeznacza 1%?

    Już od trzynastu lat Polacy mogą przy rozliczaniu się z urzędem skarbowym przeznaczyć 1 procent podatku na rzecz pożytecznych organizacji. W tym roku po raz kolejny mamy okazję pomóc…

    15 lutego 2016
  • Julka walczy z białą czarownicą

    Julia przy malarskim płótnie tworzy odległe bajkowe światy. Tajemniczy deszczowy las, ciepłe morze z egzotycznymi rybkami, niezwykłej urody flamingi. Jej wyobraźnia nie ma granic. Inaczej niż w prawdziwym życiu,…

    30 stycznia 2017
  • Milion serc dla Oliwki

    Ta urocza ośmioletnia dziewczynka pokazała wszystkim, że marzenia mają prawdziwą moc. Udowodniła, że jak się bardzo czegoś chce, a wokół siebie ma się prawdziwą armię dobrych ludzi, to nie…

    27 listopada 2015
  • Kamil, co ma dwie mamy

    Nie raz stał na granicy życia i śmierci. Nie raz lekarze załamywali ręce i przestawali wierzyć, że może się udać. Ale Kamil pokazał, że hart ducha, ogromna siła woli…

    4 grudnia 2016
  • Mały piłkarz, który ograł białaczkę

    Wszystko zaczęło się tak zwyczajnie. Piotrusia zaczęły boleć nóżki, często chciał na rączki. Pewnego razu ból obudził go w nocy i nie pozwolił już zasnąć. Rano okazało się, że…

    9 grudnia 2016
  • Madzia walczy o lek ostatniej szansy

    Madzia jest pogodna i niezwykle wrażliwa. I serce ma tak ogromne i przepełnione miłością do swoich zwierząt, jak może mieć tylko urocza 12-letnia dziewczynka. Madzia jest też dzielna. Niezwykle…

    3 lutego 2017
  • Maks, który zaraża optymizmem

    Maks przed chorobą był ciągle w ruchu. Hop na drzewo, hop na trzepak, na drabinkę i do piaskownicy. I wreszcie skok, który zmienił wszystko. Skok, po którym życie pięcioletniego…

    24 listopada 2016