Życie Olka za 200 tysięcy


Olek Biliński ma w domu swojego prywatnego bohatera – brata Igora, który podarował mu swój szpik i drugie życie. Bo Olek żyje dzięki przeszczepowi. I dzięki ogromnej armii ludzi, którzy zbierali dla niego pieniądze na lek ostatniej szansy!

Inteligentny, wygadany fan klocków Lego. Ośmiolatek, który w życiu przeszedł więcej niż większość dorosłych. A przy tym wciąż uśmiechnięty i z łobuzerskim uśmiechem w oczach. Taki jest Olek Biliński z Ziębic. Chłopiec w 2013 roku zachorował na ostrą białaczkę limfoblastyczną, złośliwy nowotwór krwi. Całej rodzinie załamał się wtedy świat. Przy jego łóżku dzielnie trwała mama, a tato został w domu z młodszym bratem – Igorkiem. Było bardzo ciężko – trudne leczenie spustoszyło organizm chłopca. A tęsknota za bratem sprawiała, że mamie, pani Natalii serce się krajało, gdy patrzyła na swojego małego wojownika. Ale razem przetrwali przez dwa ciężkie lata walki z rakiem. Kontrolne badania po zakończeniu leczenia dawały nadzieję, że Olek na dobre rozprawił się z chorobą. Powoli cała rodzina wracała do normalnego życia – Olkowi i Igorowi urodził się nawet braciszek Franek. Niestety, w 2016 roku choroba wróciła i zaatakowała Olka jeszcze mocniej.

Rak odporny na leki

Wszystko zmieniło się w ciągu paru dni. Olek był coraz słabszy i coraz bardziej apatyczny. Pani Natalia patrzyła na niego i wiedziała, że dzieje się coś złego. Była tego tak pewna, że wsiadła z nim w samochód i o 3.00 w nocy zawiozła go do Przylądka Nadziei. Lekarze przecierali oczy ze zdumienia, gdy zobaczyli w środku nocy mamę z chłopcem na rękach. Uspokajali, że przecież wszystkie ostatnie badania były w normie. Ona nie dała za wygraną.

Tak bardzo chciałam się mylić. Ale intuicja podpowiadała mi, że białaczka znów dopadła Olka – wspomina Natalia Petryszyn-Bilińska ze łzami w oczach.

Już pierwsza punkcja pokazała, że muszą stanąć do kolejnej walki. Jeszcze trudniejszej, bo okazało się, że tym razem wszystkie standardowe chemioterapie są nieskuteczne. Komórki białaczkowe zamiast znikać, rozmnażały się. Jedyną szansą na życie był dla Olka wyjątkowo drogi lek – blinatumomab. 28-dniowa terapia miała kosztować około 200 tysięcy złotych. Przyszły łzy, niedowierzanie i strach o to, jak uda im się zgromadzić tak zawrotną sumę. Tym bardziej, że ich przeciwnikiem był nie tylko ogromny koszt leku, ale i czas. Na zebranie tej kwoty mieli zaledwie trzy tygodnie.

Gdybym mogła, to bym wzięła pożyczkę pod zastaw mieszkania. Ale to było niemożliwe, bo przecież samo mieszkanie kupiliśmy na kredyt. Ale wiedziałam, że wyciągnę te pieniądze choćby spod ziemi – mówiła mama Olka.

Armia dobrych serc

Nie poddali się i zaczęli szukać wszelkich sposobów na zebranie tej ogromnej kwoty. Wokół nich pojawiło się mnóstwo ludzi, którzy stanęli z nimi w jednym szeregu i zaczęli organizować festyny, pikniki i zbiórki na rzecz Olka. Wszyscy zbierali grosz do grosza, skrupulatnie liczyli pieniądze. A Olek dzielnie czekał w szpitalu na swoją szansę. Wziął wtedy udział w wyjątkowej sesji zdjęciowej z aktorką Agnieszką Dygant, na której swoim skromnym i nieśmiałym uśmiechem rozbroił całą ekipę zdjęciową.

Po wielu trudach, nieprzespanych nocach, strachu i niepewności, Olek został podpięty pod specjalistyczne pompy, które przez 28 dni miały mu bez przerwy podawać lek ostatniej szansy. Jako pierwszy pacjent Przylądka Nadziei miał mieć podany blinatumomab. To było wyzwanie i dla niego, i dla lekarzy.

Byłam tak szczęśliwa, że wszystko się udało! Wiedziałam, że wykorzystaliśmy naszą jedyną szansę i że teraz musimy tylko bardzo mocno wierzyć, że przeciwciała zadziałają i Olek pokona białaczkę – wspomina mama Olka, pani Natalia. – I nawet, gdy po dwóch dniach pojawiła się u Olka bolesna wysypka, a lekarze obawiali się, że mogą to być skutki uboczne podawanego leku, to wiedziałam, że zrobię wszystko, żeby nie trzeba było przerywać kuracji.

Na szczęście po kilku dniach okazało się, że wysypka ustępuje i wszystko powoli wraca do normy. Chłopiec tak dobrze znosił trudną kurację przeciwciałami, że podczas niej świętował nawet swoje urodziny. I to nie byle jakie urodziny, ale urodziny na 100 osób – dla całego Przylądka Nadziei! Były setki balonów, niekończące się życzenia i ogromny tort dla wszystkich małych pacjentów, lekarzy i pielęgniarek z całej kliniki.

Gdy po zakończeniu terapii okazało się, że w szpiku Olka nie ma już komórek nowotworowych, radości nie było końca. Rodzice jednak wiedzieli, że to nie koniec. Bo przed chłopcem była jeszcze jedna – wyjątkowo trudna batalia. Przeszczep szpiku.

Brat ratuje życie

Od początku było wiadomo, że jeśli tylko blinatumomab zadziała, chłopiec będzie musiał przejść transplantację. Tak, żeby jak najbardziej oddalić możliwość wznowy białaczki. Po wielu specjalistycznych badaniach okazało się, że dawcą szpiku będzie młodszy brat Olka – Igor. Termin został wyznaczony na 22 grudnia.

To był dla nas wielki dzień. Igor, choć taki jeszcze mały, czuł, że wokół niego dzieje się coś bardzo ważnego. Że staje się bohaterem – dla nas i przede wszystkim dla swojego starszego brata, w którego jest wpatrzony jak w obrazek – wspomina pani Natalia. – A poza tym znów Olek był wyjątkowym pacjentem. Najpierw jako pierwszy przeszedł w Przylądku Nadziei terapię przeciwciałami, a potem jako ostatni w 2016 roku przeszczep szpiku – dodaje z uśmiechem.

Było ciężko, ale Olek zaskakująco szybko poradził sobie i z trudnościami po przeszczepie. Pierwsze dobre wiadomości pojawiły się już po niecałych dwóch tygodniach.

Olek zawsze powtarzał, że „13” to jego ulubiona liczba. I rzeczywiście Olkowa trzynastka pokazała swoją moc. Bo właśnie w 13 dobę po przeszczepie, szpik Olka zaczął pracować na pełnych obrotach. To oznaczało, że przeszczep się przyjął – opowiada z radością pani Natalia. Po kolejnym tygodniu przyszła następna dobra wiadomość. Specjalistyczne badania pokazały, że Olek ma 100% szpiku dawcy, czyli swojego braciszka.

Olek wyszedł już ze szpitala, ale jeszcze nie pożegnał się z lekarzami. Czeka go jeszcze długa rehabilitacja, która umożliwi mu powrót do pełnej sprawności. Co tydzień chłopiec przyjeżdża też do Przylądka Nadziei na kontrolę i specjalistyczne badania. Mama najpierw z drżeniem serca czeka na wyniki, a gdy już dostaje upragnioną informację, oddycha bardzo głęboko. – Wierzę w to, że nigdy nie wolno się poddawać, bo gdzieś tam daleko czeka szczęście, o które warto było powalczyć – mówi z uśmiechem.

 

 

 

Poznaj historie naszych dzieci:

  • Mały Wojtuś zwycięża

    Wojtusia uratowała czujność lekarki pierwszego kontaktu i przeszczep szpiku. Maleńki chłopiec miał pięć miesięcy, gdy szpital stał się jego drugim domem, a życie zawisło na włosku.  Dziś powoli wraca…

    26 kwietnia 2017
  • Sandra urodziła się z rakiem

    Narodzin Sandry – upragnionej córeczki, wyczekiwała cała rodzina. W domu jest pościelone łóżeczko z różową poduszeczką, a na półkach w dziecięcej szafie leżą piękne sukieneczki. Wszystko czeka. Czeka aż…

    15 marca 2017
  • Adasiowi rak odebrał marzenia

    Adaś wygrał z rakiem, ale to pyrrusowe zwycięstwo. Przed chorobą trenował piłkę nożną i taek-won-do. Kilka razy w tygodniu chodził na basen i zdał egzaminy do szkoły muzycznej. Marzył…

    28 lutego 2017
  • Liza z Ukrainy walczy o życie we Wrocławiu

    Yelizaveta Martseniuk ma 19 lat i na Ukrainie została przez lekarzy skazana na śmierć. Jej tato i mąż postanowili, że poruszą niebo i ziemię, żeby szukać ratunku dla swojej…

    23 lutego 2017
  • Gosia rozbraja raka śmiechem

    Małgosia tuż przed podaniem chemii, puszcza oko do lekarzy i z rozbrajającym uśmiechem mówi, że dzisiaj będzie się lenić i zostaje cały dzień w piżamie. Humor to jej broń…

    20 lutego 2017
  • Michałek wyobraźnią odczarowuje raka

    Rak wyrwał go z normalności. Kazał zapomnieć o beztroskiej zabawie z kuzynami, o figlach na placu zabaw, o biciu kilometrów na dziecięcym rowerku. Zamiast tego dał mu ból i…

    16 lutego 2017
  • Kasia walczy o podium

    Czy można sobie wyobrazić młodą dziewczynę, która mówi, że dzięki chemioterapii zaoszczędziła na szamponie do włosów, a amputacji nogi – na zakupie skarpetek? Trudno, prawda? Poznajcie zatem Kasię Sobczak,…

  • Karolinka zmaga się z rakiem o oczko

    Rodzice często mówią o swoich dzieciach, że są ich oczkiem w głowie. W przypadku Karolinki powiedzenie to nabiera zupełnie innego sensu. Znacznie głębszego. Naznaczonego bólem i strachem tak ogromnym,…

    15 lutego 2017
  • Sara – pogromczyni neuroblastomy

    W tym roku skończy 6 lat, ale w życiu zniosła więcej bólu niż niejeden dorosły. Nieco wstydliwa, ale zwykle figlarnie uśmiechnięta, mała fanka Myszki Mickey. Legniczanka Sara Nowak od…

    14 lutego 2017
  • Michał rozłoży chorobę na łopatki

    Zanim zachorował, uwielbiał sport. Grał w piłkę ręczną, pływał, trenował sztuki walki. Po powrocie z letniego obozu aikido, uśmiech na jego twarzy, zaczął gasnąć. Szybko okazało się, że 10-letni…

    2 lutego 2017
  • Domi waleczne serce

    Co myśli rodzic, na którego spada wiadomość o tym, że jego dziecko zachorowało na drugi nowotwór? Nie. Nie chodzi o wznowę. Ale o zupełnie innego raka, który niszczy najukochańszą…

    31 stycznia 2017
  • Maksiu czeka na przedszkolne piątki

    Choroba była dla Maksia przez chwilę łaskawa. Pozwoliła zakosztować powrotu do normalności. Ukryła się i dała wiarę, że zdrowie wygrało. Ale tylko przez chwileczkę. Potem uderzyła ze zdwojoną mocą,…

    26 kwietnia 2016
  • Zuzia-gigant ma swojego Anioła

    Jest malutka, ale gdy zaczyna się śmiać, to cały oddział w klinice onkologii dziecięcej robi się weselszy. Rozbraja wszystkich swoim radosnym spojrzeniem, otwartością i gotowością do walki. A tej…

    31 stycznia 2017
  • Natalka ma bojowe zadanie – wyzdrowieć

    12-letnia Natalka ma w sobie takie pokłady energii i zapału, że mogłaby nimi obdzielić kilka dorosłych osób. Od siedmiu lat jeździ na nartach, od pięciu lat konno. Strzela z…

    1 lutego 2017
  • Wiktor, który zwycięża

    Może z powodu agresywnego leczenia będę najniższy w klasie? Może w powodu ropowicy rączki nie dane mi będzie zostać chirurgiem? Może z powodu chemioterapii nie będę miał dzieci?  A…

    3 lutego 2017
  • Uśmiech Adrianka kontra rak

    Co może wyjść z połączenia żądnego przygód i zabaw sześciolatka i jego mamy, która optymizmem zaraża wszystkich wokół? Tylko duet, który ramię w ramię, dzielnie walczy z chorobą i…

    18 marca 2016
  • Kornelki czary na zdrowie

    Sześcioletnia Kornelia uwielbia księżniczki. A gdyby sama miała czarodziejską różdżkę, to na pewno odczarowałaby siebie. Dziewczynka walczy z nowotworem – złym potworem, który na wiele miesięcy odebrał jej radosne…

    30 stycznia 2017
  • Roxanka w podróży po życie

    Ogromne błękitno-szare oczy i uśmiech, dzięki któremu aż robi się jasno w szpitalnej Sali. Niespełna pięcioletnią Roxankę Szymkun znają we wrocławskiej klinice onkologii dziecięcej wszyscy. Pogodna, uśmiechnięta i nawet…

    15 marca 2016
  • Oli, co raka się nie boi

    Rodzice dzieci, które walczą z rakiem mają w głowie wiele ważnych dat. Pamiętają o datach trudnych badań, o tym, kiedy stawić się do szpitala, o odbiorze wyników. Liczą w…

    2 lutego 2017
  • Fundacja dla dzieci – na co przeznacza 1%?

    Już od trzynastu lat Polacy mogą przy rozliczaniu się z urzędem skarbowym przeznaczyć 1 procent podatku na rzecz pożytecznych organizacji. W tym roku po raz kolejny mamy okazję pomóc…

    15 lutego 2016
  • Julka walczy z białą czarownicą

    Julia przy malarskim płótnie tworzy odległe bajkowe światy. Tajemniczy deszczowy las, ciepłe morze z egzotycznymi rybkami, niezwykłej urody flamingi. Jej wyobraźnia nie ma granic. Inaczej niż w prawdziwym życiu,…

    30 stycznia 2017
  • Milion serc dla Oliwki

    Ta urocza ośmioletnia dziewczynka pokazała wszystkim, że marzenia mają prawdziwą moc. Udowodniła, że jak się bardzo czegoś chce, a wokół siebie ma się prawdziwą armię dobrych ludzi, to nie…

    27 listopada 2015
  • Kamil, co ma dwie mamy

    Nie raz stał na granicy życia i śmierci. Nie raz lekarze załamywali ręce i przestawali wierzyć, że może się udać. Ale Kamil pokazał, że hart ducha, ogromna siła woli…

    4 grudnia 2016
  • Mały piłkarz, który ograł białaczkę

    Wszystko zaczęło się tak zwyczajnie. Piotrusia zaczęły boleć nóżki, często chciał na rączki. Pewnego razu ból obudził go w nocy i nie pozwolił już zasnąć. Rano okazało się, że…

    9 grudnia 2016
  • Madzia walczy o lek ostatniej szansy

    Madzia jest pogodna i niezwykle wrażliwa. I serce ma tak ogromne i przepełnione miłością do swoich zwierząt, jak może mieć tylko urocza 12-letnia dziewczynka. Madzia jest też dzielna. Niezwykle…

    3 lutego 2017
  • Maks, który zaraża optymizmem

    Maks przed chorobą był ciągle w ruchu. Hop na drzewo, hop na trzepak, na drabinkę i do piaskownicy. I wreszcie skok, który zmienił wszystko. Skok, po którym życie pięcioletniego…

    24 listopada 2016