Pytania i Odpowiedzi Lekarzy


Na pytania odpowiadają: prof.nadzw. dr hab. Bernarda Kazanowska, dr Ewa Niedzielska

Dotychczasowe badania wskazują, że w nowotworach dziecięcych aspekt genetyczny odgrywa niewielką rolę. Wykazano współistnienie większej skłonności do nowotworzenia, m.in. u dzieci z zespołem Downa, zaburzeniami odporności, w zespołach neurologiczno-skórnych, takich jak neurofibromatoza. Rodzinnie może występować: glejak mózgu, retinoblastoma (guz wewnątrzgałkowy), nowotwory kory nadnerczy, guzy nerek.

Warto zapytać krewnych o ewentualne schorzenia onkologiczne. Jeśli choroby nowotworowe występowały wśród członków najbliższej rodziny, jest to wskazówka do udania się do poradni genetycznej. Dodatkowym czynnikiem ryzyka rozwoju nowotworu może być ekspozycja na promieniowanie jonizujące (np. wcześniejsza radioterapia) i różne związki chemiczne.

Choroby nowotworowe u dzieci stanowią 1% wszystkich zachorowań w populacji, zdarzają się więc relatywnie rzadko. W Polsce rocznie rozpoznawanych jest ok. 1200 nowych zachorowań, czyli 140/1 mln dzieci. Najczęściej występującym nowotworem są choroby układu krwiotwórczego, w tym białaczki (30%) oraz chłoniaki (15%). Następną grupę stanowią guzy ośrodkowego układu nerwowego (20%), na kolejnych miejscach z kilkoma procentami zachorowań plasują się inne guzy lite, np. nerek (guz Wilmsa), kości (osteosarcoma), neuroblastoma czy mięsaki tkanek miękkich. Dzięki poprawie wczesnej wykrywalności nowotworów i zastosowaniu skojarzonej terapii (w zależności od typu guza: chirurgia, chemioterapia, radioterapia), wyleczalność dzieci systematycznie wzrasta i obecnie osiąga ponad 80% w grupach tzw. niskiego ryzyka.

W przypadku zaobserwowania objawów niepokojących u dziecka ważne jest niezwłoczne zgłoszenie się do lekarza pierwszego kontaktu (lekarza rodzinnego, pediatry). Dolegliwości mogą być bardzo różnorodne, m.in.: duży spadek wagi ciała w krótkim czasie, znaczne osłabienie, nieustępująca pod wpływem leczenia gorączka, bądź kilkutygodniowy kaszel, nagłe silne bóle głowy z towarzyszącymi wymiotami, bladość powłok skórnych, wzrost obwodu brzucha z wyczuwalnym oporem, zaburzenia równowagi i pogorszenie chodu, deformacje kończyn (zniekształcenie, ból) czy utrzymujące się powiększenie węzłów chłonnych.

W miejscu zamieszkania można każdorazowo, w zależności od potrzeb, wykonać takie podstawowe badania, jak: morfologia z rozmazem, wykładniki stanu zapalnego, podstawowe badania biochemiczne oceniające funkcję nerek i wątroby, badanie ogólne moczu oraz badania obrazowe: RTG czy USG. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, po konsultacji z lekarzem pierwszego kontaktu, wskazane jest poszerzenie diagnostyki w ośrodku onkologicznym (poradnia, szpital).

Wizyta u lekarza onkologa jest bezpłatna i nie wymaga dodatkowego skierowania do poradni. Nie bagatelizujmy żadnego, nawet najmniejszego sygnału. Czujność rodzica może uratować życie dziecka.

Po rozpoznaniu choroby nowotworowej powinniśmy umiejętnie przekazać najważniejsze informacje również dziecku. Biorąc pod uwagę stres związany z tak poważną diagnozą, jest to zadanie trudne, ale konieczne, które w przyszłości zaowocuje lepszą współpracą z dzieckiem podczas długotrwałego leczenia. Pacjenci powinni być informowani adekwatnie do wieku o elementach leczenia, dzięki czemu poczują się bezpieczniej, zaufają personelowi medycznemu i nie będą czuli się okłamywani przez najbliższych.

Dzieci młodsze szybciej adaptują się do pobytu w szpitalu. Najmłodsi pacjenci najbardziej boją się rozłąki z rodzicami, dlatego tak ważne jest, aby choć jeden z opiekunów spędzał przy łóżeczku malucha możliwie najwięcej czasu i zadbał, by stało się ono jego azylem. Nie wykonujmy w nim żadnych bolesnych zabiegów, jeśli nie jest to konieczne. Niech służy do kontaktu z rodzicami i zabawy.

Zdecydowanie trudniej przy rozpoznaniu choroby nowotworowej jest w grupie nastolatków, dla których pobyt w szpitalu jest dezorganizacją dotychczasowego życia (szkoła, koledzy, hobby itp.). Ponadto sama diagnoza choroby budzi szereg pytań, podobnie jak u rodziców, a niepewne wyniki leczenia dużo obaw (informacje uzyskiwane z Internetu, innych mediów). Przebywanie w szpitalu starszych dzieci, które próbują zrozumieć na czym polega ich choroba, może początkowo wiązać się z dużym stresem, pociągającym za sobą nocne moczenie, odmowę mówienia, niechęć do zabawy, obniżenie nastroju, itp. Dlatego tak ważna jest rozmowa z młodym pacjentem na każdym etapie leczenia i przekazywanie informacji w zależności od indywidualnych potrzeb. Choroby nowotworowe u dzieci są także bardzo obciążające psychicznie. Bardzo dużą pomoc niesie wsparcie psychologa klinicznego, który może pomóc w dotarciu do młodego pacjenta, przerażonego chorobą i długotrwałym leczeniem.

Dzieci są bardzo wrażliwe na emocje innych i potrafią bezbłędnie wyczuć strach rodziców czy emocje personelu medycznego. Warto więc, choć nie jest to łatwe, rozmawiać z dzieckiem spokojnie, a przede wszystkim wytłumaczyć – oczywiście w prostych słowach – na czym polegać będzie dany zabieg przyznając, że np. zastrzyk może zaboleć.

Często dzieci postrzegają chorobę jako karę, np. za złe uczynki czy niegrzeczne zachowanie. Należy oczywiście wyprowadzić pociechę z błędu, zachęcić do wyrażania swoich emocji, starsze dzieci warto zachęcać do możliwie normalnych aktywności – uczestnictwa w zajęciach w szkole szpitalnej, kontaktu z przyjaciółmi, itp. Pamiętajmy też, że starsze dzieci zdobyły już pewną samodzielność i należy to uszanować nie wyręczając ich nieustannie. Najważniejsze by dziecko wiedziało, że zawsze może na nas liczyć.