Domi waleczne serce

31 stycznia 2017

Co myśli rodzic, na którego spada wiadomość o tym, że jego dziecko zachorowało na drugi nowotwór? Nie. Nie chodzi o wznowę. Ale o zupełnie innego raka, który niszczy najukochańszą córkę. Mama i tato 12-letniej Dominiki znają ten paraliżujący, niemal zwierzęcy strach. I tą bezradność, gdy dziecko pyta „Dlaczego znowu ja?”.

12-letnia Dominika Małecka miała pięć lat, gdy lekarze wykryli u niej ogromnego guza kanału kręgowego. Nowotwór miał już wtedy kilkanaście centymetrów i rozciągał się między 5. a 11. kręgiem. Lekarze podjęli się operacji.

Okazało się, że nowotwór tak ściśle oplata rdzeń kręgowy, że nie da się go wyciąć. Było zbyt duże ryzyko, że operacja uszkodzi rdzeń. Lekarze szybko zakończyli operację i powiedzieli, że musimy szukać innej metody – opowiada Ewa Małecka, mama dziewczynki. Pozostała chemio- i radioterapia. Po wielu miesiącach bardzo intensywnego i wyniszczającego leczenia, guz się rozpadł i wydawałoby się, że Dominika pokonała chorobę. Niestety. Potem przyszła wznowa – nowotwór się odrodził i dał przerzuty do płuc i na kręgosłup. Dominika i jej rodzina stanęli do następnej długiej walki. Z rakiem walczyli przez blisko cztery lata. I w końcu okazało się, że dziewczynka jest zdrowa.

Domi myśli o innych

Dominika powoli wracała do normalnego dzieciństwa, do koleżanek, do szkoły. A jednocześnie z całą rodziną z ogromnym zaangażowaniem wspierała Fundację „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”.

Dominika pozowała do zdjęć, które pojawiały się na naszych ulotkach, występowała w spotach promujących Fundację. Robiła wszystko, żeby pokazać innym dzieciom walczącym z rakiem, że chorobę można pokonać – opowiada Agnieszka Aleksandrowicz, prezes Fundacji.  – Angażowała się w każdą naszą akcję i pomagała nam zbierać pieniądze na leczenie innych małych pacjentów. Bezinteresownie i z pełnym oddaniem – dodaje szefowa Fundacji.

W lutym 2016 roku nagrała spot, w którym mówi, jak Fundacja pomaga dzieciom. Przyjechała na nagranie uczesana w piękne dwa warkocze. Z uśmiechem na buzi i entuzjazmem, że znów może pomóc. Zobaczcie, jak pięknie mówiła o naszej Fundacji:

Półtorej miesiąca później na jej rodzinę spadła informacja o tym, że Dominika zachorowała na kolejny nowotwór – na białaczkę.

Błyskawicznie rozpoczęła się chemioterapia, która spowodowała utratę włosów. Ale nawet w tym momencie Dominika nie myślała tylko o sobie. Na jej prośbę, mama zadzwoniła do fundacji, która zbiera włosy na peruki dla małych pacjentów walczących z rakiem. Fryzjerka obcięła warkocze Dominiki, które trafiły do innej, potrzebującej dziewczynki. Razem z nią swoje długie i zapuszczane od kilku lat włosy ścięła jej siostra – Weronika. Już w trakcie swojej drugiej walki Dominiczka została zaproszona do udziału w teledysku Mietka Szcześniaka. Razem z innymi pacjentami Przylądka Nadziei nagrali piękny i wzruszający klip:

Szansa na życie

Jedyną szansą na zdrowie i życie był dla Dominiczki przeszczep szpiku. Dominika znalazła dawcę i przeszła zabieg we sierpniu 2016 roku. Jej całkowicie pozbawiony odporności organizm bardzo długo walczył. Dziewczynka przez dwa tygodnie była w bardzo ciężkim stanie. Rodzice każdego dnia wyczekiwali dobrych wiadomości, a tych brakowało. Ale w końcu, dzień po dniu zaczęła się uśmiechać, powoli jeść i wracać do zdrowia.

Niestety, jak i inne dzieci po transplantacji, ma bardzo niską odporność i wymaga wysoce sterylnych warunków do życia. Przed przeszczepem Dominika wraz z dwójką rodzeństwa, mamą, tatą i babcią mieszkali w małym, 49- metrowym, trzypokojowym mieszkanku. Panujące tam warunki okazały się jednak groźne dla jej życia. Mieszkanie mieści się na parterze w bloku z lat 70-tych. Cały budynek był zalany podczas powodzi w 1997 roku i nigdy nie został profesjonalnie osuszony. To sprawia, że w mieszkaniu wciąż – 20 lat po powodzi – czuć wilgoć i panują doskonałe warunki do rozwoju groźnych dla życia Dominiki grzybów i bakterii. To wszystko sprawia, że po przeszczepie dziewczynka nie mogła wrócić do swojego mieszkania.

Poza tym Dominika ma orzeczoną niepełnosprawność i wymaga oddzielnego pokoju w mieszkaniu. Taki pokój to nie fanaberia, nie marzenie nastolatki, ale absolutny wymóg z medycznego punktu widzenia – podkreśla pan Paweł Małecki, tato dziewczynki. Dominika musi mieć w mieszkaniu miejsce, w którym w razie potrzeby będzie odizolowana od reszty domowników. Będzie to konieczne zarówno w razie pogorszenia stanu jej zdrowia, jak i choroby któregoś z domowników. Bo po przeszczepie, dla Dominiki zwykła sezonowa grypa może się okazać śmiertelnym zagrożeniem.

Pomoc pilnie potrzebna

To dlatego rodzice Dominiczki musieli wynająć mieszkanie, a cały czas starają się o uzyskanie mieszkania do remontu z zasobów komunalnych. Ich dochody nie pozwalają na zakup mieszkania na wolnym rynku. Cała pięcioosobowa rodzina jest na utrzymaniu pana Pawła. Mama po latach opiekowania się córką podczas pierwszej choroby nowotworowej i związanej z nią długiej rehabilitacji, wróciła na początku 2016 roku do pracy. Niestety, musiała z niej zrezygnować, gdy Dominika zachorowała na kolejnego raka. Dziś mama każdego dnia opiekuje się dziewczynką.

A leczenie choroby nowotworowej wiąże się z bardzo dużymi wydatkami. Lekarstwa, środki opatrunkowe, specjalistyczna dieta i żmudna rehabilitacja – to wszystko kosztuje. Dominika ma też ogromne problemy z kręgosłupem, które są wynikiem pierwszego nowotworu i trudnej walki, jaką stoczyła kilka lat temu. To dlatego dziś powinna się stale rehabilitować, żeby wrócić do pełni sprawności. Rodzice starają się spełnić wszystkie potrzeby Dominiki, ale nie stać ich na spełnienie potrzeby podstawowej – zapewnienia jej bezpiecznego miejsca do życia. Bo właśnie o życie tu chodzi. Nie o komfort, nie o luksus, ale o życie 12-letniej dziewczynki, która doświadczyła już tyle bólu i zniosła tyle rozczarowań, ale wciąż walczy. Jej rodzina nigdy nie prosiła o wsparcie. Dziś proszą, bo są bezradni.

Pomóż dzieciom chorym na raka!

Przelew tradycyjny:

Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław,
Bank Millennium S.A. 97 1160 2202 0000 0000 9394 2103

Płatności Przelewy 24 kartą kredytową oraz przelewy online:
https://naratunek.org/przelewy-24-formularz/

Płatności PayPal:
https://naratunek.org/paypal/

Przekazanie 1% podatku – KRS 0000086210

Pomaganie jest tak proste!

Masz realny wpływ na życie naszych Podopiecznych

25 zł

Wpłacam

50 zł

Wpłacam

100 zł

Wpłacam

Wpłata od serca

Wpłacam

Dzięki Tobie możemy działać!

WPŁACAM