Pomagam i wpłacam

Romek, wielki fan klocków LEGO, kontra ostra białaczka limfoblastyczna

28 listopada 2019

Wyniki morfologii Romka stanęły na głowie i wtedy było jasne, że chłopiec ma do czynienia z groźnym przeciwnikiem – ostrą białaczką limfoblastyczną. Choroba rozwinęła się szybko, ale na szczęście Romek jeszcze szybciej rozpoczął intensywne leczenie.

9-letni Romek Słodki miesza w Drożkowie – małej wiosce niedaleko Żar. Uwielbia stawiać budowle w klocków LEGO i grać w gry komputerowe, w których można ścigać się autami. Chłopiec jest również bardzo utalentowany artystycznie – potrafi pięknie rysować. Jego dom, rodzina, szkoła i koledzy były całym jego życiem. Do momentu, aż zaczął się gorzej czuć.

– Synek stracił apetyt, był bardzo blady i osłabiony. Ciężko mu było rano wstawać do szkoły. Cały czas chciało mu się spać i najchętniej leżałby przed telewizorem – opowiada pani Monika, mama chłopca.

Któregoś dnia, pani higienistka ze szkoły zadzwoniła do mamy Romka z informacją, że dziewięciolatek jest bardzo słaby, bardzo blady, ma stan podgorączkowy i męczy go katar. Zmartwiona pani Monika udała się z synkiem do lekarza rodzinnego.

– Pani doktor zbadała Romka i powiedziała, że gardło i płuca są czyste i nie ma się czym niepokoić – wspomina mama chłopca. – Przepisała nam ziołowe tabletki i coś przeciwgorączkowego, ponieważ uznała, że jest to przeziębienie.

Niestety, kilka dni później dziewięciolatek zrobił się słabszy i dokuczał mu ból mięśni i kości. W poniedziałek poczuł się dużo lepiej, więc poszedł do szkoły.

– Nauczycielka zadzwoniła do mnie i powiedziała, że Roman mdleje, więc wróciliśmy do pani doktor – mówi pani Monika. – Miał sine usta, podkrążone oczy i ledwo stał na nogach a lekarkę już nie trzeba było prosić o skierowanie na badania. Szybko zrobiliśmy morfologię, a wyniki mieliśmy za kilka godzin. Od razu poszliśmy do lekarza rodzinnego, który zobaczył wyniki i powiedział, że podejrzewa białaczkę. Skierował nas do szpitala w Żarach w celu wykonania szczegółowych badań.

W szpitalu specjaliści przeprowadzili badania, które potwierdziły, że przyczyną złego samopoczucia chłopca jest ostra białaczka limfoblastyczna. Dziewięciolatek błyskawicznie trafił karetką do Przylądka Nadziei, w którym rozpoczął intensywne leczenie.

– Od razu mieliśmy przetaczanie krwi i powtórne wyniki. Następnego dnia (był to 22 października) lekarze przeprowadzili pierwszą punkcję, po której okazało się, że synek ma aż 98 procent zajętego szpiku – opowiada mama Romka. – Byłam w takim szoku, że nie docierało do mnie, co mówili lekarze.

Romek jest w trakcie chemioterapii i leczenia sterydami. Co kilka dni ma przeprowadzaną punkcję. Chłopca czeka jeszcze kilka cykli chemii.

– Pierwszy etap leczenia jest za nami. Kilka dni temu mieliśmy punkcję dolędźwiową i okazało się, że w szpiku zostało 0,25% raka – mówi pani Monika. – Czeka nas USG, aby sprawdzić, w jakim stanie są żyły synka, ponieważ doszło do zakrzepicy. Dowiemy się, czy ta zakrzepica ustępuje i co mamy robić dalej. Poza zakrzepicą Romkowi dokucza ból żołądka, pleców i osłabienie w nogach. Ma również zawroty głowy i jest senny.

Chłopiec cały czas przebywa w Przylądku. Kilka pierwszych tygodni spędził w łóżku z uwagi na częste kroplówki, przetaczanie krwi i osłabienie organizmu.

– Obecnie Romek czuje się lepiej, dostaje coraz mniejsze dawki sterydów. Znacznie poprawił mu się nastrój – wcześniej był nerwowy, nie chciał z nikim rozmawiać, wszystko go denerwowało i drażniło – wspomina mama dziewięciolatka. – Zrobił się bardziej otwarty, poznał tutaj nowego kolegę i zaczął powoli chodzić na zajęcia w Przylądku. Jednak jest bardzo osłabiony i nie czuje się na siłach, żeby funkcjonować jak kiedyś.

Pani Monika przybywa z synem 24h/7 starając się zapewnić mu jak najlepszą opiekę i wsparcie.

– Romek tęskni za szkołą i kolegami. Teraz przygotowuje się do komunii, ale nie tą samą drogą co zdrowe dzieci – opowiada mama chłopca. – Modlimy się, aby leczenie przyniosło zamierzone skutki i żeby mój synek pokonał tę straszną chorobę.

Pomóż dzieciom chorym na raka!

Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław

Pomaganie jest tak proste!

Masz realny wpływ na życie naszych Podopiecznych!
Przylądek Nadziei wpłaty

25zł

Wpłacam

50zł

Wpłacam

100zł

Wpłacam

Wpłata od serca

Wpłacam

Dzięki Tobie możemy działać!

Pomagam i wpłacam