Siedem lat to wiek odkrywania świata i zadawania setek pytań dziennie. Dla Miłosza ta ciekawość musi dziś mieścić się głównie w przestrzeni szpitalnej sali — to historia choroby, leczenia i wielkiej nadziei na powrót do zwyczajnego dzieciństwa.
Miłosz – siedmiolatek pełen radości
Miłosz ma 7 lat i mieszka z rodziną w Legnicy. To wesoły, inteligentny chłopiec z dużym poczuciem humoru i otwartością na świat. Jest bardzo wrażliwy, a szczególne miejsce w jego sercu zajmują zwierzęta – zwłaszcza psy. W domu czeka na niego ukochany piesek, z którym Miłosz uwielbia się bawić.
Ma także starszego brata, z którym chętnie spędza czas. Lubi układać LEGO i puzzle, grać w gry planszowe – najczęściej w Wirusa, Uno i karty. Wolne chwile najchętniej spędza z rodziną: na spacerach, na rowerze, na działce u dziadków. Lubi górskie wędrówki, letnie wyjazdy nad jezioro i nad morze. Wspólne rodzinne podróże są dla niego bardzo ważne.


Pierwsza diagnoza
Miłosz zachorował w wieku 6 lat. W sierpniu 2024 roku zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy nerki – guz Wilmsa. Od samego początku leczenie prowadzone jest w Przylądku Nadziei we Wrocławiu.
Jeszcze przed operacją Miłosz przeszedł cztery cykle chemioterapii. We wrześniu 2024 roku odbyła się operacja – usunięto mu lewą nerkę wraz z bardzo dużym guzem. Po zabiegu konieczne było kolejne cztery cykle chemioterapii. Leczenie zakończyło się jesienią 2024 roku, a potem rozpoczął się czas regularnych kontroli, odbywających się co trzy miesiące.
Wznowa, która zmieniła plany
W sierpniu 2025 roku podczas rutynowego RTG płuc zauważono nieprawidłowości. Kolejne badanie – tomografia komputerowa – potwierdziło wznowę choroby. Nowotwór zaatakował oba płuca, pojawiły się także nacieki na przeponie.
Miłosz musiał zostać w szpitalu i rozpocząć kolejne leczenie. Szkoła musiała poczekać – od września chłopiec nie mógł rozpocząć nauki w trybie stacjonarnym i obecnie jest na nauczaniu indywidualnym.
Intensywne leczenie i codzienna walka
Miłosz przeszedł już sześć kolejnych cykli chemioterapii oraz osiem cykli radioterapii. Przed nim jeszcze dwa cykle chemioterapii. Leczenie jest bardzo intensywne i inwazyjne, dlatego często konieczne są transfuzje krwi i płytek krwi.
Mimo trudnych doświadczeń Miłosz dzielnie znosi terapię i częste pobyty w szpitalu. Leczenie przynosi oczekiwane efekty – obecnie chłopiec jest niemal w całkowitej remisji.

Rodzina, która daje siłę
Miłosz przebywa w szpitalu razem z mamą, która na czas jego choroby musiała zrezygnować z pracy. Tata pracuje i opiekuje się starszym synem w domu, a kiedy tylko jest to możliwe, razem odwiedzają Miłosza w szpitalu. Rodzina może liczyć na wsparcie najbliższych, co w tym czasie ma ogromne znaczenie.
Patrząc w przyszłość
Rodzina czeka na dzień, w którym Miłosz znów będzie zdrowy, wróci do domu i będzie mógł razem z bliskimi spędzać czas tak, jak dawniej. Przed nim szkoła, nowi koledzy i koleżanki oraz powrót do codziennych radości dzieciństwa.
Historia Miłosza niesie ze sobą dużo nadziei. Każde wsparcie – obecność, dobre słowo i pomoc – ma ogromną wartość i realnie przybliża go do powrotu do zdrowia.


