KRS 00000 86 210

Strona główna $ Nasz Podopieczny $ Samantha Brylewicz

Samantha Brylewicz

Samantha ma jedenaście lat i ogromną energię do życia. Uwielbia grać w piłkę nożną, jeździć na rowerze i wspólnie spędzać czas z czwórką rodzeństwa. Niedawno usłyszała diagnozę osteosarcomy, a jej codzienność przeniosła się do polskiego szpitala. Teraz czeka ją chemioterapia i kolejne etapy leczenia, które mają przybliżyć ją do powrotu na boisko.

Piłka nożna, rower, hulajnoga i zabawy z rodzeństwem, tak Samantha najbardziej lubi spędzać swój wolny czas. Jest pogodną jedenastolatką, która łatwo nawiązuje nowe znajomości i uwielbia aktywności na świeżym powietrzu. Dziś porusza się na wózku, a ostatnie badania potwierdziły u niej osteosarcomę – nowotwór złośliwy w obrębie nogi i biodra. Kilka dni temu Samantha rozpoczęła chemioterapię, a przed nią kolejne etapy leczenia, które mają pomóc jej wrócić do zwyczajnej codzienności.

Piłka nożna i wspólne zabawy z rodzeństwem – dwie ulubione rzeczy Samanthy

Najtrudniej zastać Samanthę w domu. Najchętniej gra w piłkę nożną, jeździ na rowerze lub hulajnodze i wychodzi na spacery ze swoim psem Luckim. Wiele czasu spędza też z czwórką rodzeństwa, dwiema siostrami i dwoma braćmi, w tym swoim bratem bliźniakiem.

Samantha jest pogodną, otwartą i pełną energii dziewczynką. Łatwo nawiązuje nowe znajomości, chętnie pomaga innym i nawet w trudniejszych chwilach stara się zachować uśmiech.

Każdy, kto poznał Sami, powie, że jest bardzo zabawną i pomocną dziewczynką. Jest głośna, bo niedosłyszy, ale przede wszystkim zawsze stara się patrzeć na świat z uśmiechem – opowiada jej mama.

Ból kolana okazał się objawem poważnej choroby

W połowie maja podczas treningu piłki nożnej Samantha doznała urazu kolana. Rodzina pojechała na szpitalny oddział ratunkowy w Irlandii. Lekarze ocenili, że to najprawdopodobniej zwykła sportowa kontuzja, która powinna ustąpić w ciągu kilku tygodni. Niestety nie wykonano żadnych badań obrazowych.

Tygodnie mijały, ale ból nie ustępował. Po pięciu tygodniach mama ponownie zabrała córkę do szpitala. Tym razem wykonano zdjęcie rentgenowskie, które wykazało niepokojące zmiany w kości. Rodzina zaczęła szukać specjalistycznej pomocy.

Diagnoza osteosarcomy i rozpoczęcie chemioterapii

Ze względu na długi czas oczekiwania na dalszą diagnostykę w Irlandii rodzina zdecydowała się szukać pomocy w Polsce. Na początku lipca mama Samanthy skontaktowała się z prof. Kazanowską. Już 4 lipca razem z córką przyleciały do Wrocławia i zgłosiły się do Przylądka Nadziei.

W kolejnych dniach wykonano niezbędne badania oraz biopsję. Wyniki potwierdziły osteosarcomę – nowotwór złośliwy znajdujący się w obrębie nogi i biodra. Diagnoza pozwoliła lekarzom zaplanować dalsze postępowanie.

Kilka dni po diagnozie, pod koniec lipca, Samantha rozpoczęła chemioterapię. Razem z mamą przygotowuje się do zmian, które może przynieść leczenie, a jednym z pierwszych trudnych momentów będzie pożegnanie z jej długimi włosami. To kolejny moment, w którym choroba wyraźnie zmienia jej dotychczasową codzienność.

Rozłąka z rodziną i nowa codzienność

Wyjazd do Polski oznaczał rozłąkę z najbliższymi. W Irlandii zostali tata, dwie siostry i dwaj bracia Samanthy, w tym brat bliźniak. Drugi brat, Wiktor, ma guza mózgu i również wymaga regularnych kontroli lekarskich. Z tego powodu cała rodzina nie mogła od razu przyjechać do Polski.

Dodatkową trudnością jest znalezienie mieszkania przystosowanego do potrzeb dziewczynki, która obecnie porusza się na wózku i dojeżdża do Przylądka Nadziei. Rodzina szuka miejsca, w którym docelowo cała szóstka będzie mogła zamieszkać razem podczas leczenia Samanthy.

Nadzieja na powrót do zwyczajnego dzieciństwa

Silny ból nogi często wybudza Samanthę w nocy i nie pozwala jej spokojnie odpocząć. Mimo to dziewczynka chętnie poznaje dzieci na oddziale i stara się zachować pogodę ducha. Teraz przed nią pierwszy etap chemioterapii oraz dalsze badania, które pokażą, jak jej organizm odpowiada na leczenie.

To wszystko wywróciło nasze życie do góry nogami. Teraz najważniejsze jest rozpoczęcie leczenia. Wierzymy, że nadejdzie dzień, kiedy Samantha znów będzie mogła wrócić do piłki nożnej, swoich przyjaciół, rodzeństwa i wspólnych spacerów z Luckim – przyznaje mama.

Pomóż dzieciom chorym na raka

Fundacja „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, ul. Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław

  • Płatności za pomocą: PayU, PayPal, Blik, kartą, przelewy online i tradycyjne
  • Przekazanie 1,5% podatku – KRS 0000086210

KRS 00000 86 210