Sara – pogromczyni neuroblastomy

14 lutego 2017

W życiu zniosła więcej bólu niż niejeden dorosły. Nieco wstydliwa, ale zwykle figlarnie uśmiechnięta, mała fanka Myszki Mickey. Legniczanka Sara Nowak od półtora roku zmaga się z nowotworem. I dzięki ogromnej sile – cały czas wygrywa.

Anna Nowak, jak każda mama, chciałaby, żeby jej córka mogła do woli bawić się na podwórku z innymi dziećmi, rysować, tworzyć kwiaty ze srebrnej folii. Jednak marzy o tym, by nie było to podwórko przy szpitalu, rysowanie na pięć minut przed kolejną „chemią” i róże dla lekarzy z kliniki onkologii dziecięcej.

Koszmar małej Sary rozpoczął się 2 października 2015 roku od bólu brzucha. Wiele dzieci się na niego skarży, jednak dziewczynka bardzo cierpiała. Wtedy „zaczęła się lawina”, jak mówią rodzice chorych na nowotwory dzieci. Sara trafiła najpierw na SOR w Legnicy. Tam wykonano jej USG, podczas którego lekarze wykryli ogromnego guza. Rak miał już 14 centymetrów. Po tygodniu, znalazła się w klinice dziecięcej we Wrocławiu na oddziale hematologii. Tam zapadła diagnoza, która brzmiała dla mamy Sary jak wyrok – najgorszy z nowotworów dziecięcych – rak złośliwy nadnerczy, tzw. neuroblastoma. Okrutna choroba, która dotyka głównie najmłodsze dzieci.

Zmagania z potworem

W ciągu 14 miesięcy leczenia, Sarusia przeszła 15 cykli bardzo agresywnych i silnych chemioterapii, miała operację wycięcia guza i została poddana autoprzeszczepowi z własnych komórek macierzystych. Ostatnim etapem była radioterapia – silne napromieniowanie resztek guza – wylicza mama dziewczynki, pani Anna Nowak.

Organizm Sary często nie mógł znieść agresywnego leczenia. Apatia, ból brzucha, nawracająca gorączka, brak apetytu, poparzone błony śluzowe, złe samopoczucie to tylko niektóre z reakcji na chemioterapię.  – Każde podanie leku to walka i płacz. Serce mnie boli jak muszę na to patrzeć – dodaje mama.

Rodzice nigdy nie tracili wiary, że ich córka wyzdrowieje. Sposobem mamy na zmaganie się z chorobą córki, jest prowadzenie jej fanpejdża na portalu Facebook „Sara Nowak – najdzielniejsza pogromczyni neuroblastomy”. Dzień po dniu opisuje na nim zmagania Wojowniczki z Potworem, jak zazwyczaj nazywa córkę i jej przeciwnika – ciężką chorobę.

Wysiłek małej 6-latki nie poszedł na marne, udało się zwalczyć guza i operacyjnie go usunąć. Jak mówi się w lekarskim żargonie, Sara jest „czysta” – nie ma przerzutów do kości, szpiku, ani innych narządów. Jest jednak jeden problem, który nie pozwala Sarze oraz jej rodzicom spać spokojnie. Wyniki badań wskazują na dodatni MYCN. Jest to rodzaj onkogenu, który sprawia, że dalej istnieje ogromne ryzyko powrotu choroby, zezłośliwienia i zwiększenia agresywności guza.

Przeciwciała gwarancją na życie

Jest jednak metoda, która pozwala zabezpieczyć dziewczynkę i dać jej mamie gwarancję, że rak będzie już tylko złym wspomnieniem. Taką możliwość zapewnia kuracja przeciwciałami anty-GD2. Niestety Sara nie zakwalifikowała się do leczenia w Polsce. Jedynym ratunkiem dla niej jest terapia w niemieckiej klinice w Greifswaldzie. Jej koszt jest zawrotny. Za leczenie dziewczynki trzeba zapłacić aż 700 tysięcy złotych.

Nawroty kończą się tylko jednym, dlatego my zrobimy wszystko, co tylko możliwe, żeby Sara dostała te przeciwciała. Wyciągnę te pieniądze spod ziemi – deklaruje mama dziewczynki.
A już dziś Każdy z nas może pomóc Sarze bez większego wysiłku. Tak, by większość czasu spędzała w domu, a nie w szpitalu, miała możliwość beztrosko się bawić, chodzić do przedszkola, a na urodziny dostawać życzenia nie tylko zdrowia, ale i spełnienia innych marzeń.

Pomóż dzieciom chorym na raka!

Przelew tradycyjny:

Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław,
Bank Millennium S.A. 97 1160 2202 0000 0000 9394 2103

Płatności Przelewy 24 kartą kredytową oraz przelewy online:
https://naratunek.org/przelewy-24-formularz/

Płatności PayPal:
https://naratunek.org/paypal/

Przekazanie 1% podatku – KRS 0000086210

 

Pomaganie jest tak proste!

Masz realny wpływ na życie naszych Podopiecznych

25 zł

Wpłacam

50 zł

Wpłacam

100 zł

Wpłacam

Wpłata od serca

Wpłacam

Dzięki Tobie możemy działać!

WPŁACAM