Bartuś ma 12 lat i ogromną wrażliwość na innych ludzi. Uwielbia budować z klocków LEGO i kolekcjonować samochody Hot Wheels. Jeszcze niedawno jego codzienność wypełniała szkoła i spotkania z kolegami. Dziś wiele czasu zajmują mu wizyty u lekarzy, kolejne badania i długie obserwacje medyczne. Lekarze wciąż szukają odpowiedzi na pytania dotyczące jego zdrowia. Mimo trudnych chwil Bartek każdego dnia stara się zachować uśmiech i nadzieję na spokojne dzieciństwo.
Bartosz – wrażliwy i pełen pasji 12 latek
Bartuś pomimo choroby jest wesołym, uśmiechniętym dzieckiem. Chodzi do 5. klasy szkoły podstawowej, obecnie na nauczaniu indywidualnym. Uwielbia układać klocki LEGO i kolekcjonuje samochody HOTWHEELS. Bartek jest bardzo wrażliwy, koleżeński i stara się pomagać innym według swoich możliwości.


Pierwsze sygnały do niepokoju
Na początku nic nie wskazywało na poważną chorobę. Pojawiły się ropne zapalenia uszu, które wymagały obustronnego drenażu w USK we Wrocławiu. W 2023 i 2024 roku Bartek przeszedł zabiegi myringoplastyki obu uszu oraz usunięcie trzeciego migdała. Wydawało się, że leczenie dobiegło końca. W 2023 roku niespodziewanie pojawiła się borelioza, która poważnie osłabiła jego stawy, a Bartek wymagał pilnej pomocy medycznej i nie mógł samodzielnie funkcjonować.
Droga do diagnozy
W 2025 roku rezonans magnetyczny wykazał nieprawidłowości w obrębie prawej półkuli móżdżku. Po konsultacjach z neurologiem Bartek trafił do Przylądka Nadziei. Przez kolejne miesiące wykonywano regularne rezonanse pod znieczuleniem ogólnym, a diagnoza pozostaje obserwacją w kierunku nowotworu złośliwego. Wyniki badań genetycznych NGS nie potwierdziły ani nie wykluczyły nowotworu, dlatego dalsza diagnostyka wciąż trwa.
Stała opieka specjalistyczna
Chłopiec pozostaje również pod opieką oddziału immunologicznego we Wrocławiu z powodu nieokreślonych zaburzeń odporności. W marcu 2026 roku wyjechał na specjalistyczne badania do Krakowa, które mają pomóc lekarzom lepiej zrozumieć przyczynę jego dolegliwości. Bartek jest także pod opieką poradni psychiatrycznej z powodu stanów depresyjnych i lękowych, wymagających leczenia farmakologicznego. Choć leczenie przynosi wiele trudnych chwil, chłopiec stara się funkcjonować jak najnormalniej i wita każdy dzień uśmiechem.


Rodzina, która jest przy nim zawsze
Bartuś ma silną więź ze swoją starszą siostrą Kornelią, która jest dla niego ogromnym wsparciem. Mama Magda jest przy nim każdego dnia, dbając o jego codzienność i towarzysząc w leczeniu. Rodzina stara się żyć w rytmie szpital – dom, szkoła i badania – a jednocześnie podtrzymywać zwykłe, codzienne radości.
Nadzieja na spokojne jutro
Pomimo wszystkich trudności Bartuś wciąż marzy o normalnym życiu – o spotkaniach z przyjaciółmi w szkole, zabawie klockami LEGO i spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. Każdy dzień jest dla niego nową szansą, a jego rodzina wierzy, że przed nim jeszcze wiele spokojnych i radosnych chwil, które pozwolą mu cieszyć się dzieciństwem w pełni.


