KRS 00000 86 210

Strona główna $ Nasz Podopieczny $ Lukas Jenderek

Lukas Jenderek

Lukas ma 4 lata. Jeszcze niedawno jego świat wypełniały klocki LEGO i huśtawka w ogrodzie. Dziś większość czasu spędza na oddziale hematologii, gdzie trwa leczenie anemii aplastycznej, czyli ciężkiej niewydolności szpiku kostnego. Choroba całkowicie zmieniła codzienność jego rodziny, ale nie odebrała Lukasowi dziecięcej ciekawości świata i pogody ducha.

Są miejsca i rzeczy, które przenoszą dzieci do ich własnego świata wyobraźni. Dla Lukasa zawsze były to klocki LEGO. Potrafił godzinami budować z nich konstrukcje, a kiedy wychodził na dwór, biegł prosto do swojej ukochanej huśtawki. To właśnie przy tych rzeczach czuł beztroskę i radość, które powinny towarzyszyć każdemu dzieciństwu.

Dziś jego codzienność wygląda całkiem inaczej. Szpitalna sala stała się miejscem, w którym spędza kolejne tygodnie leczenia. Choć świat Lukasa na jakiś czas ograniczył się do oddziału hematologii w Przylądku Nadziei, nie zmieniło się to, kim jest i co lubi. Wciąż jest pogodnym, ciekawym świata chłopcem, który marzy o powrocie do domu, swoich klocków i zwyczajnych chwil z dala od szpitala.

Lukas marzy o powrocie na huśtawkę

Lukas jest pogodnym, wrażliwym i pomysłowym chłopcem. Z ogromnym zaangażowaniem oddaje się swoim pasjom, a największą z nich są klocki LEGO. Potrafi godzinami budować skomplikowane konstrukcje, cierpliwie dopracowując każdy szczegół. To właśnie one pozwalają mu choć na chwilę zapomnieć o szpitalnej rzeczywistości.

Na świeżym powietrzu najbardziej lubi huśtawkę. To właśnie ona kojarzy mu się z beztroską i poczuciem wolności. Choroba sprawiła, że musiał szybciej dorosnąć, ale w głębi duszy nadal pozostał dzieckiem pełnym marzeń.

Lukas to wyjątkowo radosny i pełen życia chłopiec. Potrafi zarazić swoim uśmiechem każdego, kogo spotka na swojej drodze. Choroba i długa izolacja wymusiły na nim szybsze dorastanie, ale w głębi duszy nadal pozostaje pełnym marzeń dzieckiem. – opowiada mama Klaudia – Jest całym naszym światem, oczkiem w głowie rodziców. Dla niego zrobimy absolutnie wszystko.

Pierwsze objawy anemii aplastycznej

Wszystko zaczęło się nagle. Lukas zaczął skarżyć się na silny ból ucha, a na jego ciele pojawiły się liczne siniaki. Zaniepokojeni rodzice zgłosili się do lekarza. Chłopiec został natychmiast skierowany na oddział pediatrii z podejrzeniem małopłytkowości.

7 marca rodzina trafiła do szpitala. Badania wykazały, że organizm Lukasa jest w bardzo ciężkim stanie. Jednocześnie przechodził aż trzy zakażenia wirusowe: COVID-19, rotawirus i norowirus. Wyniki krwi były alarmujące, bo liczba płytek wynosiła zaledwie 9 tysięcy, co stanowiło bezpośrednie zagrożenie dla jego życia. Po opanowaniu infekcji lekarze wykonali dalszą diagnostykę, w tym biopsję szpiku. Ostateczna diagnoza brzmiała: anemia aplastyczna, czyli ciężka niewydolność szpiku kostnego.

Leczenie ciężkiej niewydolności szpiku kostnego

Od dnia przyjęcia w marcu, Lukas niemal nieprzerwanie przebywa w szpitalu. Oddział hematologii stał się dla niego i jego rodziców drugim domem. Każdy dzień wyznaczają badania, wyniki krwi i kolejne decyzje lekarzy. Leczenie wymaga stałej kontroli i ogromnej cierpliwości.

Nasze codzienne życie całkowicie podporządkowała szpitalna rzeczywistość. Nie ma mowy o normalnym powrocie do domu, spotkaniach z bliskimi czy bezpiecznym spacerze. Nasz świat skurczył się do rozmiarów sali szpitalnej. Staramy się jednak zrobić wszystko, by dać Lukasowi namiastkę normalności. – wspomina jego mama – Dlatego przy jego łóżku zawsze są klocki LEGO, które dziś zastępują mu całe podwórko.

Cały świat rodziny w szpitalnej sali

Choć szpital stał się ich drugim domem, starają się pielęgnować to, co dla dziecka najważniejsze – poczucie bezpieczeństwa, bliskość i chwile zwyczajnej radości. Wspólnie układają klocki, rozmawiają i cieszą się każdym spokojniejszym dniem. Obserwując ich na szpitalnych korytarzach, widać że miłość i bliskość, którymi otaczają Lukasa, są dla niego równie ważne jak leczenie. To właśnie obecność najbliższych pomaga mu odnaleźć spokój w nowej rzeczywistości.

Nadzieja na powrót do dzieciństwa

Przed Lukasem wciąż trwa wymagające leczenie. Rodzina z nadzieją czeka na kolejne wyniki badań i wierzy, że każdy następny krok będzie przybliżał go do zdrowia. Największym marzeniem chłopca jest powrót do domu i codzienności, za którą tak bardzo tęskni.

Lukas nie marzy o niczym niezwykłym. Chciałby znowu budować swoje konstrukcje z LEGO, wyjść do ogrodu i usiąść na ukochanej huśtawce. Rodzice wierzą, że nadejdzie dzień, kiedy szpital pozostanie już tylko wspomnieniem, a ich syn znów pobiegnie na podwórko, usiądzie na swojej ulubionej huśtawce i choć przez chwilę poczuje to, za czym dziś tęskni najbardziej.

Pomóż dzieciom chorym na raka

Fundacja „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, ul. Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław

  • Płatności za pomocą: PayU, PayPal, Blik, kartą, przelewy online i tradycyjne
  • Przekazanie 1,5% podatku – KRS 0000086210

KRS 00000 86 210