KRS 00000 86 210

Strona główna $ Nasz Podopieczny $ Mateusz Wypych

Mateusz Wypych

Mateusz ma pięć lat i nieskończoną ciekawość świata. Uwielbia klocki LEGO, puzzle, historie o Avengersach i zadawanie pytań, na które zawsze chce poznać odpowiedź. Kilka tygodni temu jego codzienność nagle się zmieniła - po serii badań usłyszał diagnozę ostrej białaczki limfoblastycznej typu B. Dziś zamiast odkrywać świat z bratem, większość czasu spędza na leczeniu w szpitalu.

Pięcioletni Mateusz uwielbia odkrywać świat, poznawać litery i zadawać pytania, na które nie zawsze łatwo znaleźć odpowiedź. Dziś sam mierzy się z sytuacją, która dla całej rodziny przyniosła więcej pytań niż odpowiedzi. Diagnoza ostrej białaczki limfoblastycznej typu B sprawiła, że jego codzienność wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze kilka tygodni temu.

Pięciolatek, który nie przestaje zadawać pytań

Mateusz skończył pięć lat w kwietniu. Jest pogodnym i wrażliwym chłopcem, który z ogromną ciekawością obserwuje świat. Chętnie rysuje, układa puzzle i buduje z klocków LEGO. Dużo radości sprawiają mu również gry planszowe oraz historie o Avengersach, których bohaterowie często pojawiają się w jego zabawach i rysunkach.

Jedną z rzeczy, które najbardziej fascynują Mateusza, są litery. Zna już cały alfabet, lubi pisać poszczególne znaki i stawia pierwsze kroki w nauce czytania. Rodzice podkreślają, że od zawsze zadaje mnóstwo pytań i chce rozumieć wszystko, co dzieje się wokół niego. W domu czeka na niego starszy brat Maciek. Chłopcy potrafią godzinami się bawić, wygłupiać i tworzyć własne światy. Mama chłopców mówi, że ta relacja jest dla Mateusza bardzo ważna. Dlatego w szpitalu, oprócz zabaw i domowej codzienności, najbardziej brakuje mu właśnie jego starszego brata.

Ból nogi i gorączka, które zmieniły wszystko

Majówka miała być czasem odpoczynku i wspólnych chwil. Tymczasem 1 maja Mateusz obudził się z silnym bólem nogi i wysoką gorączką. Mimo podanych leków jego stan nie poprawiał się, dlatego rodzice postanowili pojechać z nim na SOR. Po udzieleniu pomocy ból ustąpił, a temperatura spadła. Lekarze zdecydowali jednak o wykonaniu dodatkowych badań krwi oraz USG jamy brzusznej. Wyniki okazały się na tyle niepokojące, że już po około godzinie podjęto decyzję o pilnym przewiezieniu chłopca karetką do Przylądka Nadziei we Wrocławiu.

Dla rodziców była to pierwsza chwila ogromnego niepokoju. Jeszcze wtedy mieli nadzieję, że przyczyna złych wyników okaże się mniej poważna, niż sugerowali lekarze.

Diagnoza ostrej białaczki limfoblastycznej typu B

Kolejne dni upłynęły pod znakiem intensywnej diagnostyki. Mateusz przeszedł liczne badania, otrzymał transfuzję krwi oraz niezbędne leczenie wspomagające. Rodzina czekała na odpowiedzi, które miały wyjaśnić przyczynę jego stanu.Niestety kilka dni później rodzice usłyszeli diagnozę – ostra białaczka limfoblastyczna typu B (ALL-B). Nagle zwykła codzienność została podporządkowana leczeniu, pobytom w szpitalu, wynikom badań i kolejnym decyzjom lekarzy. Dla rodziny był to moment, który na zawsze podzielił życie na „przed” i „po”.

Chemioterapia i pierwsze etapy leczenia

Obecnie Mateusz jest w trakcie pierwszego protokołu leczenia i przyjmuje chemioterapię. W najbliższym czasie zakończy pierwszy etap terapii, po którym lekarze ocenią wyniki kolejnej biopsji i reakcję organizmu na leczenie.

–  Od momentu diagnozy Mateusz przeszedł już bardzo wiele. Mimo swojego młodego wieku dzielnie znosi kolejne procedury medyczne. Ma za sobą przetoczenia krwi i płytek krwi, liczne leki, antybiotykoterapię, biopsje oraz punkcje szpiku – opowiada mama chłopca.

Leczenie ostrej białaczki limfoblastycznej jest procesem długotrwałym. Według obecnych założeń terapia może potrwać jeszcze około dwóch do trzech lat. To oznacza wiele miesięcy kontroli, hospitalizacji i regularnych badań, na które rodzina stara się przygotować siebie i chłopca.

Nadzieja na powrót do dzieciństwa

Samopoczucie Mateusza zmienia się z dnia na dzień. Są chwile, kiedy ma dużo energii, chętnie rysuje, bawi się i wraca do swoich ulubionych zajęć. Zdarzają się jednak również dni trudniejsze, kiedy leczenie daje o sobie znać, a organizm potrzebuje więcej odpoczynku.

Rodzina stara się cieszyć każdym dobrym momentem i wspierać chłopca na każdym etapie terapii. Największym marzeniem jest dziś powrót do zwyczajnej codzienności – wspólnych zabaw z bratem, książek, klocków LEGO i wszystkich małych odkryć, które tak bardzo fascynują pięcioletniego Mateusza.

Przed nim jeszcze długa droga leczenia, ale rodzice patrzą w przyszłość z nadzieją. Wierzą, że przyjdzie dzień, gdy szpital stanie się już tylko wspomnieniem, a Mateusz będzie mógł wrócić do tego, co lubi najbardziej – poznawania świata na własnych zasadach.

Pomóż dzieciom chorym na raka

Fundacja „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, ul. Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław

  • Płatności za pomocą: PayU, PayPal, Blik, kartą, przelewy online i tradycyjne
  • Przekazanie 1,5% podatku – KRS 0000086210

KRS 00000 86 210