Nela ma 2.5 roku, jest najmłodszą z trzech sióstr i oczkiem w głowie całej rodziny. Uwielbia wspólne zabawy, spacery i czas spędzany na świeżym powietrzu. Jeszcze niedawno była pogodnym i pełnym energii dzieckiem, a jej dni wypełniały śmiech i bliskość sióstr. Wszystko zmieniło się 7 sierpnia 2025 roku, gdy lekarze rozpoznali u niej złośliwy nowotwór okolicy krzyżowo-guzicznej.
Pogodna dziewczynka i ukochana najmłodsza siostra
Nela od zawsze była bardzo związana ze swoimi dwiema starszymi siostrami. Najwięcej radości dawały jej ich wspólne zabawy, spacery i chwile spędzane na dworze. Była uśmiechnięta, ciekawa świata i pełna dziecięcej energii.
Jako najmłodsza córka skupiała na sobie wiele czułości i troski całej rodziny. Nikt nie przypuszczał, że zwyczajna codzienność może zmienić się w ciągu zaledwie kilku dni.
Pierwsze objawy nowotworu
Pierwszym niepokojącym sygnałem były uporczywe zaparcia. Rodzice próbowali znaleźć ich przyczynę i pomóc córce. Wtedy zauważyli niewielki siniak w okolicy krzyżowej. Początkowo nie wyglądał groźnie.
Wkrótce Nela zaczęła jednak gwałtownie puchnąć i odczuwać silny ból. Rodzice wiedzieli już, że potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Pojechali z córką na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Badanie USG okolicy krzyżowej wykazało ogromną zmianę. Guz był tak wielki, że nie mieścił się w obrazie aparatu. Nela została pilnie przetransportowana do Wrocławia na oddział chirurgii dziecięcej, gdzie wykonano tomografię komputerową.


Złośliwy nowotwór okolicy krzyżowo-guzicznej
Diagnoza przyszła 7 sierpnia 2025 roku. Lekarze rozpoznali złośliwy nowotwór okolicy krzyżowo-guzicznej. Dla całej rodziny był to moment, który bezpowrotnie zmienił ich życie.
– Jeszcze rano byliśmy rodzicami pogodnej, uśmiechniętej dziewczynki. Kilka godzin później usłyszeliśmy diagnozę, która odebrała nam grunt pod nogami – wspomina mama Neli
Jeszcze tego samego dnia dziewczynka została przewieziona do Przylądka Nadziei we Wrocławiu. Ze względu na jej stan lekarze natychmiast rozpoczęli chemioterapię. Od tego czasu rytm życia rodziny wyznaczają kolejne badania, pobyty w szpitalu, operacje i cykle leczenia.
Operacje, chemioterapia i następstwa choroby nowotworowej
Nela przeszła już dwie bardzo poważne operacje usunięcia guza. Niestety choroba powróciła i konieczne stało się dalsze leczenie. Z każdym kolejnym cyklem chemioterapii dziewczynka jest coraz bardziej osłabiona.
Nowotwór uszkodził nerwy odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie pęcherza i jelit. Nela ma problemy z pęcherzem oraz jelitem neurogennym. Wymaga regularnego cewnikowania, stałego leczenia, konsultacji specjalistycznych i bolesnych zabiegów pomagających opróżniać jelita.
Czynności, które dla większości dzieci są naturalną i bezbolesną czynnością, dla niej stały się źródłem bólu i codziennych trudności. Choroba pozostawiła następstwa, z którymi rodzina musi mierzyć się niezależnie od kolejnych etapów terapii onkologicznej.
Za Nelą są liczne pobyty w szpitalu, badania w znieczuleniu, operacje, transfuzje, wkłucia i długie cykle chemioterapii. Zamiast beztroskiego dzieciństwa poznała szpitalne sale, pompy infuzyjne oraz tygodnie spędzone z dala od domu.
Mimo zmęczenia nadal potrafi się uśmiechać, przytulać bliskich i cieszyć drobnymi rzeczami. Jej rodzice każdego dnia obserwują, jak wiele bólu i ograniczeń potrafi znieść tak małe dziecko.


Życie rodziny pomiędzy domem a szpitalem
Choroba Neli wpłynęła na życie całej rodziny. Jej starsze siostry bardzo tęsknią za nią, rodzicami i wspólną codziennością. Długie rozłąki są dla nich szczególnie trudne.
Rodzice próbują pogodzić opiekę nad trójką dzieci z niemal nieustannymi pobytami w szpitalu. Muszą także organizować specjalistyczne leczenie, konsultacje i kolejne zabiegi Neli. Życie rodziny zostało podporządkowane jej zdrowiu oraz potrzebom.
W sierpniu 2026, czyli za kilka tygodni, minie rok od diagnozy. Był to czas pełen niepewności, trudnych decyzji i zmian, których wcześniej nikt nie mógł przewidzieć.
Nadzieja na powrót do dzieciństwa
Przed Nelą wciąż długa droga leczenia. Rodzina wie, że kolejne miesiące mogą przynieść nowe wyzwania, badania i pobyty w szpitalu. Mimo to każdy dzień rozpoczynają z nadzieją.
Największym marzeniem bliskich jest zdrowie Neli i powrót do zwyczajnej codzienności. Do wspólnych zabaw z siostrami, spacerów, śmiechu i czasu spędzanego na świeżym powietrzu.
– Każdego dnia budzimy się z nadzieją, że leczenie przyniesie oczekiwany efekt i że Nela będzie mogła po prostu znów być dzieckiem – mówi mama.




