KRS 00000 86 210

Zofia Gnach

Jedenastoletnia Zosia z niecierpliwością czekała na wakacje i kolejne jazdy konne. Wszystko zmieniło się po diagnozie chłoniaka Burkitta, a dziś jej codzienność to kolejne etapy leczenia i nadzieja na powrót do zwyczajnego dzieciństwa.

Zosia kocha konie, jazdę na rowerze i długie spacery z psem. Jeszcze kilka miesięcy temu z niecierpliwością odliczała dni do wakacji i cieszyła się z zakończenia roku szkolnego jako najlepsza uczennica w klasie. Z radością planowała wakacje, rozwijała swoją pasję do jazdy konnej i cieszyła się każdym dniem spędzonym z rodziną oraz przyjaciółmi. Dziś jej codzienność wyznaczają kolejne cykle chemioterapii, badania i pobyty w Przylądku Nadziei. 

Pełna energii dziewczynka z wielkimi planami

Jeszcze do maja tego roku Zosia była pełną energii i aktywną dziewczynką. Chodziła do szkoły, jeździła konno i na rowerze, uwielbiała spacery z psem, spotkania z przyjaciółmi oraz czas spędzany z rodziną. Miała wiele marzeń i planów, a z radością myślała o zbliżających się wakacjach.

Mama opowiada o Zosi jako o pogodnej i ciekawej świata dziewczynce. Zawsze chętnie podejmowała nowe wyzwania i z ekscytacją opowiadała bliskim o swoich marzeniach i planach na przyszłość.

Zosia z niecierpliwością czekała na wakacje, a rok szkolny miała zakończyć jako najlepsza uczennica w klasie – opowiada – Wszystko zmieniło się 21 maja.

Pierwsze objawy chłoniaka Burkitta

Kilka dni przed diagnozą rodzice zauważyli, że brzuch Zosi stał się powiększony i napięty. Pojawiła się również nawracająca wysypka na rękach. Początkowo nic nie wskazywało na to, że przyczyną tych dolegliwości może być coś poważniejszego niż alergia lub nietolerancja pokarmowa.

Wizyta u lekarza rodzinnego całkowicie zmieniła ich życie. Badanie USG wykazało niepokojące zmiany, a jeszcze tego samego dnia Zosia karetką trafiła do szpitala w Jeleniej Górze. Wieczorem została przewieziona do Przylądka Nadziei we Wrocławiu, gdzie rozpoczęła się intensywna diagnostyka.

Diagnoza i leczenie chłoniaka Burkitta

Kolejne dni przyniosły rezonans magnetyczny, tomografię komputerową, pobranie szpiku, odsysanie płynu z jamy brzusznej i wiele innych badań. 23 maja rozpoczęto leczenie. Diagnoza: chłoniak Burkitta czyli złośliwy nowotwór układu chłonnego, który rozwija się bardzo szybko i wymaga natychmiastowego wdrożenia intensywnej terapii.

Od tamtej chwili codzienność Zosi i jej rodziny wygląda zupełnie inaczej. Kolejne cykle chemioterapii i immunoterapii przeplatają się z badaniami, zabiegami oraz długimi pobytami w szpitalu. Wenflony, wkłucia, punkcje, pobieranie krwi, kroplówki i transfuzje stały się częścią jej codzienności. Leczeniu towarzyszą zmęczenie, ból oraz skutki uboczne terapii, a także trudne pytania, które pojawiają się w głowie dwunastoletniej dziewczynki.

Kiedy stan zdrowia na to pozwala, krótką chwilą wytchnienia są spacery w Parku Skowronim. To właśnie wtedy Zosia najbardziej odczuwa, jak bardzo tęskni za zwyczajnym życiem. 

– Zosia mówiła wtedy, że najbardziej brakuje jej możliwości wyjścia na dwór wtedy, kiedy sama ma na to ochotę, oraz zjedzenia owoców prosto z drzewa – tak zwyczajnych rzeczy, które wcześniej były częścią jej codzienności.

Rozdzieleni, ale zawsze blisko

Podczas pobytu w szpitalu Zosi nieustannie towarzyszy mama. Tata regularnie pokonuje 160 kilometrów w jedną stronę, aby spędzić z córką jak najwięcej czasu. W domu czeka młodsza siostra, która każdego dnia tęskni za Zosią i marzy o chwili, kiedy cała rodzina znów będzie w komplecie. Nawet w szpitalnej rzeczywistości rodzina stara się zachować jak najwięcej bliskości i wspólnie cieszyć się każdą spokojniejszą chwilą.

Na dalszy plan zeszły codzienne obowiązki i prowadzenie firm, praca – mówi mama Ania – Dziś liczy się tylko jedno, zdrowie Zosi i jej powrót do domu.

Nadzieja na powrót do zwyczajnego życia

Przed Zosią kolejne miesiące leczenia. Jednym z jej największych marzeń było spędzenie dwunastych urodzin w domu, razem z rodziną. Niestety urodziny przypadają na początek czwartego cyklu terapii, więc zamiast tortu i rodzinnego świętowania będą kolejne dni na oddziale, badania i podawanie leków. 

Rodzina z nadzieją patrzy w przyszłość i wierzy, że nadejdzie dzień, kiedy Zosia znów będzie mogła wrócić do szkoły, spotkań z przyjaciółmi, jazdy konnej i spacerów z psem. A najbardziej ucieszy się z czegoś, co dla większości z nas jest zupełnie zwyczajne jak  wyjścia do ogrodu, zrywanie owoców prosto z drzewa i świętowania kolejnych urodzin w swoim domu. 

Pomóż dzieciom chorym na raka

Fundacja „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, ul. Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław

  • Płatności za pomocą: PayU, PayPal, Blik, kartą, przelewy online i tradycyjne
  • Przekazanie 1,5% podatku – KRS 0000086210

KRS 00000 86 210