KRS 00000 86 210

Strona główna $ Wydarzenia $ Wielki Dzień – Jadzia wychodzi do domu!

Kawa dla mam ☕ Tak ładujemy baterie rodzicom

W klinice Przylądek Nadziei we Wrocławiu uruchomiliśmy projekt, który w prosty sposób pomaga rodzicom ograniczyć stres, wyciszyć emocje i dodaje energii do opieki. A to przekłada się na skuteczność leczenia dzieci.

Trwa rejestracja na 47. Nationale-Nederlanden Maraton

Jak pobiec charytatywnie? Podczas rejestracji wybierz ścieżkę charytatywną i załóż wirtualną skarbonkę dla naszej Fundacji. Wystarczy, że uzbierasz 550 zł na 47. Nationale-Nederlanden Maraton lub 300 zł na Nice To Fit You Warszawską Dychę,...

ONKOIGRZYSKA 2026. Jeden dzień, a tyle się działo!

Za nami XIX Dolnośląskie Onkoigrzyska! Młodzi sportowcy rozgrzewają teren Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu każdego roku coraz bardziej! Tym razem udało się przegonić chmury krążące nad Wrocławiem. Konkurencje lekkoatletyczne, mecze piłkarskie i integracyjny...

Uczymy jak pracować z młodym pacjentem

Ukazała się już publikacja pokonferencyjna „Psychologia w praktyce”, w której jako prelegentka udział wzięła nasza psycholog, psychoonkolog Aleksandra Osadkowska, autorka rozdziału: „Praca psychoonkologa z dzieckiem chorującym onkologicznie”. Publikacja dotyczy...

Wspólne rozmowy o opiece ozdrowieńczej

Budowanie mostów między ośrodkami onkologii pediatrycznej w Polsce – to dziś jedno z najważniejszych wyzwań. Tylko w ten sposób zadbamy jeszcze lepiej o naszych podopiecznych. W Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową wiemy, jak ogromną wartość ma uczenie...

FORCE Consortium Meeting

Dział Naukowy naszej fundacji był gospodarzem i organizatorem warszawskiego spotkania FORCE Consortium (Fostering Oncology Research by Charities in Europe), którego Fundacja jest partnerem. Podczas spotkania partnerzy konsorcjum, przedstawiciele pacjentów oraz...

Pierwsza taka Strefa Dla Nastolatków

Szpital dziecięcy kojarzy się z maluchami. Przedszkolaki, dzieci w wieku szkolnym - taki obrazek większość z nas ma w głowie, kiedy słyszy o chorych dzieciach. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana. W szpitalu pediatrycznym leczy się pacjentów w...

BĘDĘ. Wystawa, jakiej jeszcze nie było

Wiesz, że obraz Mona Lisa ma tysiąc warstw? Michał, dziewięcioletni pacjent kliniki onkologicznej z Wrocławia pasjonuje się sztuką i rzucił wyzwanie galeriom sztuki. Tak powstała unikatowa wystawa plastyczna. Będzie ją można obejrzeć w kilku nie mniej wyjątkowych miejscach we Wrocławiu.

Ogłoszenie Ogólnopolskiego Programu Grantowego – Edycja 2026

Zbliża się nabór wniosków w ramach kolejnej edycji Ogólnopolskiego Programu Grantowego, realizowanego przez Fundację Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową przy merytorycznym wsparciu Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej. Harmonogram naboru w...

17 lip, 2026

Wielki Dzień – Jadzia wychodzi do domu!

Podczas choroby dziecka rodzice nieustannie czekają na jeden szczególny dzień – ten, w którym drzwi szpitala zamkną się za nimi po raz ostatni. Kiedy będzie można wrócić do domu ze zdrowym synem czy zdrową córką. Kiedy nie trzeba już będzie co chwila przeglądać wyników badań, sprawdzać kroplówek i bez końca myśleć o tym, że w sumie niewiele wiadomo. Dlatego kiedy ten dzień wreszcie nadchodzi, należy go uczcić z odpowiednią pompą – tak, jak zrobiliśmy to dla Jadzi Sudoł!

W kwietniu 2024 roku Jadzia, której wtedy brakowało sześciu dni do trzecich urodzin, trafiła do Przylądka Nadziei. Diagnoza: ostra białaczka szpikowa. Zaczęły się chemie, zabiegi, długie leczenie, które dziewczynka raz znosiła lepiej, raz gorzej.

Osiemset siedem dni leczenia

Osiemset siedem dni. Tyle czasu było potrzeba, żeby rodzina w końcu mogła usłyszeć, że mogą wrócić do domu na stałe. Osiemset siedem dni nerwów, stresu i strachu, zwieńczone jedną z bodaj najlepszych wiadomości, jakie można usłyszeć: “Państwa dziecko jest zdrowe. To już koniec leczenia.”

Jadzia i jej mama były praktycznie od początku mocno związane z Fundacją. Buzia dziewczynki zdobiła nasze materiały reklamowe, to Jadzia była patronką pierwszego miesiąca wyzwania 1200 km naszej Prezes, Anny Apel, i bohaterką jednej z Kampanii Złotej Wstążki, a pani Agata angażowała się w mnóstwo naszych akcji zarówno jako wolontariuszka, jak i organizując dary i upominki.

Wiadomo było, że dzień, w którym Jadzia opuści szpital na dłużej, musiał być wyjątkowy. Na pomysł tego, co się wydarzy, wpadła mama.

Przez wiele miesięcy widziałam baner z Jadzią przy biurze Fundacji. Zrobiliśmy te zdjęcia po to, żeby pomóc innym dzieciom, i uważam, że wyszło piękne, ale jednocześnie miałam ochotę go podrzeć na strzępy, z frustracji, że leczenie już tyle trwa – wyznaje pani Agata. – Pomyślałam, że w sumie to całkiem dobry pomysł…

Kontrolowana demolka – w słusznej sprawie

Mama nie zdecydowała się na zniszczenie banera – a przynajmniej nie tego, i nie samodzielnie. W dniu, w którym Jadzia miała oficjalnie wyjść do domu, w korytarzu Przylądka stanął… wielki baner z Jadzią. Z jej zdjęciem z czasów leczenia, na którym może i ma główkę bez włosków, ale widać, że choroba nie odebrała jej charakteru i bystrości. W jej ogromnych oczach widać błysk małego chochlika, którego zdążyli poznać i pokochać chyba wszyscy w Przylądku.

Zebraliśmy wszystkich, którzy chcieli pokazać dziewczynce swoje wsparcie – lekarzy, pielęgniarki, rodziców i młodych przyjaciół Jadzi, psychologów, pracowników Fundacji. Punktualnie o 12:00 Jadzia wzięła rozbieg – i z całą mocą zdeterminowanej pięciolatki przedarła się przez baner i pobiegła w objęcia mamy, taty i starszej siostry Hani.

Nie ma co ukrywać – nie zabrakło łez wzruszenia, ale też confetti, balonów i pysznego tortu, który przygotowała pani Kinga Lekrzycka. Życzymy Jadzi mnóstwa sukcesów – najtrudniejszy odcinek jest już za nią, choć droga do pełni zdrowia musi jeszcze trochę potrwać. Jeśli choroba nie wróci przez pięć lat, dziewczynka oficjalnie zostanie Ozdrowieńcem.

Czujne oko matki nie zna urlopu

Jakie uczucia mogą towarzyszyć mamie, której dziecko przeszło ciężką chorobę, a teraz, po długich i nierzadko wyczerpujących zmaganiach w końcu może wrócić do domu i do – nadal względnej – normalności?

Ulga? To chyba dobre słowo – przyznaje mama. – Zdecydowanie czujemy ulgę, ale do spokoju jeszcze jest daleko. Teraz wszystko jest okej, ale i tak z każdą wysypką i każdym katarem będę biegać do lekarza, nasza pani doktor już nas doskonale zna.

Przezorności nigdy za wiele. Pani Agata wie, że lepiej być nadmiernie czujnym, niż przegapić coś istotnego. Na szczęście pani Agata jest już biegła w niepokojących objawach, po dwóch i pół roku leczenia zna organizm swojej córki na wylot. No i nie zabraknie jej wsparcia – stoi za nią cała Drużyna Jadzi, prawie 1800 osób na facebookowym profilu “Całym sercem z Jadzią”, które organizowały wydarzenia, koncerty, festyny i kiermasze, żeby wspierać dziewczynkę w leczeniu. Do tego, oczywiście, Jadzię w czasie obserwacji i wizyt kontrolnych wspierać będzie zespół medyczny z Przylądka, w tym lekarze i pielęgniarki, którzy przez 807 dni dbali o jej powrót do zdrowia.

Może Cię zainteresować