Pomagam i wpłacam

Dla kogo PIT-36L, a dla kogo PIT-37? Komu opłaca rozliczać się na obu jednocześnie?

12 stycznia 2018

Przedsiębiorcy mają do wyboru kilka sposobów na rozliczanie się z aparatem skarbowym. Z jednej strony daje to możliwość dostosowania płaconych danin do specyfiki prowadzonej działalności, z drugiej – przysparza wielu dylematów. Sprawdź, jaki rodzaj podatków może być dla ciebie optymalny, a co za tym idzie, czy powinieneś rozliczać się za pomocą formularza PIT-36, PIT-36L czy PIT-37. Może się okazać, że powinieneś zrezygnować z umów o dzieło i zleceń na rzecz prowadzenia własnej firmy.

Cały problem z wyborem rodzaju opodatkowania polega na tym, że decyzję należy podjąć „z góry”. Do 20 stycznia każdego roku właściciel firmy musi się zdecydować, czy w tym roku chce płacić podatek progresywny czy liniowy. Ten pierwszy, rozliczany na formularzu PIT-36, jest analogiczny, jak w przypadku osób pracujących na etacie i wypełniających PIT-37. Obowiązuje 18-proc. podatek płacony do kwoty 85 528 zł, a dochody powyżej niej objęte są 32-proc. stawką. Do tego można skorzystać z kwoty wolnej, ulgi prorodzinnej czy sposobu rozliczenia się jako samotny rodzic i oczywiście można przekazać 1 procent podatku na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego.

Płasko, ale bez ulg

Praktycznie większości tych przywilejów pozbawiony jest podatek liniowy. Wypełniając PIT-36L można wskazać OPP, której przekażemy 1 procent podatku i na tym koniec. Ma on za to jedną, bardzo istotną zaletę: niezależnie od wysokości dochodów, podatnik płaci 19-proc. podatek. To świetne rozwiązanie, jeśli firma dobrze prosperuje i przynosi właścicielowi pokaźne dochody. Nie musi on płacić 32-proc. podatku od każdej zarobionej złotówki powyżej kwoty 85 528 zł.

Podatek liniowy dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą wprowadzono po to, aby wyrównać na rynku szanse małych firm. Najczęściej bowiem nie są to spółki prawa handlowego, jak spółki z ograniczoną odpowiedzialnością czy spółki akcyjne, które płacą 19-proc. podatek CIT. Ma on płaską liniową stawkę niezależną od dochodów przedsiębiorstwa, tak jak obecny liniowy PIT dla małych firm. Wcześniej dobrze prosperujący biznesmeni – w przeciwieństwie do większej konkurencji – musieli płacić wyższe podatki.

Etat i własna firma

Tak więc liniowy PIT nie jest po to, aby faworyzować prowadzących firmy względem pracujących na etatach, ale jego ideą jest wyrównanie szans przedsiębiorców. Jednak przedsiębiorczość niejedno ma imię i istnieje jeszcze jedno ciekawe podatkowe rozwiązanie dla właścicieli firm, którzy jednak nie rozstali się z etatem. Muszą oni od zarobionych na umowie o pracę pieniędzy płacić progresywny podatek rozliczając się na formularzu PIT-37 i korzystać ze wszystkich dopuszczalnych ulg, jednak nie muszą do tych dochodów doliczać pieniędzy zarobionych z prowadzenia działalności gospodarczej. Jeśli dla firmy wybiorą podatek liniowy, to rozliczą go na oddzielnym formularzu (PIT-36L). Ma to kolosalne znaczenie, jeśli dochody z obu źródeł po zsumowaniu przekroczyłyby kwotę 85 528 zł. Wtedy podatnik wpadałby w drugi próg i musiałby część dochodów rozliczyć według stawki 32 proc.

*******

PRZYKŁAD:

Podatnik na etacie zarobił 75 tys. zł, a z działalności gospodarczej uzyskał dochód do opodatkowania w wysokości 25 tys. zł. Rozliczając wszystkie dochody na zasadach ogólnych (stawki: 18 i 32 proc.), zapłaciłby 19,7 tys. zł podatku.

Rozliczając 75 tys. zł na zasadach ogólnych, a 25 tys. zł podatkiem liniowym, płaci od pierwszej kwoty 12 924 zł, a od drugiej 4 750 zł, czyli łącznie około 17,7 tys. zł. Może w ten sposób zaoszczędzić około dwóch tysięcy złotych.

*******

Taki model popularny jest w zawodach, w których łatwo o dodatkowe zlecenia. Można w ten sposób przyzwoicie dorobić do pensji, a prowadzenie działalności nie wiąże się z opłacaniem składek na ZUS. Te odprowadza pracodawca. Prowadząc działalność i pracując jednocześnie na etacie należy płacić co miesiąc dodatkową składkę na Narodowy Fundusz Zdrowia.

Jeśli pozaetatowe zlecenia są w miarę regularne, a uzyskiwane dochody dość duże, to osoby, które nie prowadzą działalności, powinny rozważyć jej założenie. Ze względu właśnie na możliwość liniowego opodatkowania, może się to okazać korzystniejsze niż wykonywanie dodatkowych zadań na umowę-zlecenie bądź umowę o dzieło. Z takich umów dochody dodawane są do pensji i trzeba się rozliczyć podatkiem progresywnym ze wszystkich zarobków. Każdy powinien indywidualnie policzyć, co mu się bardziej opłaca.

Istotne jest również to, że prowadząc działalność możemy wliczać w koszty wszystkie faktyczne wydatki niezbędne do uzyskania dochodu, czyli np. zakup komputera, oprogramowania, opłata za dostęp do internetu, rachunki za telefon, część kosztów poniesionych na zakup i użytkowanie samochodu itp. Każdy z takich wydatków obniża dochód i sprawia, że podatek do zapłacenia jest niższy.

 

 

 

 

 

Pomagam i wpłacam