Pomagam i wpłacam

1% podatku i nie tylko. Jak pomagać nie mając dużo pieniędzy?

20 lutego 2020

1 procent to bezapelacyjnie najprostszy sposób na wsparcie potrzebujących. Przede wszystkim dlatego, że darczyńcy nic to nie kosztuje. Jednak jest więcej sposobów, aby pomagać, które wcale nie wymagają posiadania bajońskich kwot. Liczy się to, jak wiele osób udziela wsparcia.

Temat 1% tylko z pozoru jest wszystkim dobrze znany. Okazuje się, że aż pięć milionów podatników nie przekazuje go organizacjom pożytku publicznego (OPP). Zamiast wesprzeć konkretny cel, wolą, aby ich podatek w całości trafił do jednego budżetowego worka. Zmienić chce to Fundacja Na ratunek, której podopiecznymi są dzieci chorujące na nowotwory. Zorganizowała kampanię pod hasłem „Nie marnuj 1%” (https://naratunek.org/nie-marnuj-1/). Ma ona zachęcić do wspierania potrzebujących.

Jest to banalnie proste. Wystarczy wypełniając PIT w specjalnym programie (https://naratunek.org/1-procent/) lub sprawdzając i uzupełniając dane w rządowej usłudze Twój e-PIT (https://www.podatki.gov.pl/pit/twoj-e-pit/) wpisać numer KRS wybranej organizacji. Można także dopisać cel szczegółowy, jeśli zamierzamy pieniądze przekazać np. konkretnemu podopiecznemu fundacji.

Może w ten sposób wesprzemy sąsiada lub kolegę z pracy, którego dziecko wymaga specjalistycznego i drogiego leczenia bądź rehabilitacji. Jeśli znamy tylko nazwę fundacji, jej numer KRS znajdziemy w wyszukiwarce (https://www.finanse.mf.gov.pl/pp/wyszukiwarki/wyszukiwarka-opp).

Program sam wyliczy wysokość 1% i nie należy się zniechęcać tym, jeśli wyjdzie mała kwota. 1% jest bardzo efektywnym sposobem pomagania, bowiem niektóre organizacje otrzymują całkiem dużo pieniędzy, jeśli jednej z nich setki, tysiące czy nawet dziesiątki tysięcy osób przekaże często nieduże sumy. Każda złotówka się liczy.

Nie tylko 1 procent

W sytuacji, w której jakiś charytatywny cel jest nam szczególnie bliski, możemy poczuć niedosyt, że pomogliśmy tylko jednym procentem. Co zrobić, gdy jednocześnie nie dysponujemy majątkiem, którym możemy się podzielić, a może czasem ledwo starcza nam do pierwszego? Zamiast raz w roku wysupłać 50 zł, znacznie łatwiej ustawić stałe polecenie zapłaty, aby co miesiąc przelewać 5 zł. Braku takiej kwoty na pewno nie odczujemy w domowym budżecie, a rocznie przekażemy wsparcie w wysokości 60 zł. Można pomagać jednocześnie z niczego nie rezygnując. Wielu z nas stać, aby miesięcznie przelewać np. po 10 zł, albo więcej. Ile miesięcznie lub rocznie wydajemy na aplikacje w naszych smartfonach?

Przy takiej drobnej pomocy, podobnie jak w przypadku 1%, liczy się skala. Jeśli sto osób zacznie wpłacać będzie po 5 zł, fundacja otrzyma wsparcie w wysokości 6 tys. zł rocznie. A to przecież bardzo dużo.

Pomaganie, a korzyści podatkowe

Ci z nas, którzy mogą sobie pozwolić na więcej, mogą również zyskać podatkowo. Przekazując darowiznę OPP, może jej wysokość odliczyć do wysokości 6 proc. dochodu. Pokazując na przykładzie osoby przeciętnie zarabiającej, czyli osiągającej dochód na poziomie około 50 tys. zł rocznie: może ona odpisać kwotę do 3 tys. zł. Jeśli podaruje więcej, nadwyżka nie podlega preferencjom podatkowym.

Darowiznę z fiskusem rozliczamy na formularzu PIT/0 podając w nim kwotę przekazanej darowizny, kwotę dokonanego odliczenia oraz dane obdarowanego. Nie mogą tego zrobić przedsiębiorcy składający PIT-36L oraz PIT-16A.

Przekazując 1% i darowiznę tej samej OPP, kwoty nie sumują się. 1% rozliczamy osobno i oddzielnie zajmujemy się darowizną. Rozliczając się teraz, w PIT/0 musimy wpisać darowizny udzielone w 2019 roku. Tegorocznymi darowiznami obniżmy podatek, który rozliczać będziemy w 2021 roku.

Nie tylko pieniądze

Cennym wsparciem jest również osobista pomoc fundacjom. Każda potrzebuje rąk lub głów do pracy, a żadna nie ma tylu pieniędzy, aby zatrudnić wystarczającą liczbę pracowników – chcą przekazywać jak najwięcej podopiecznym. Dlatego tak mile widziani są wolontariusze. To świetna opcja dla tych, którzy chcą pomagać, a nie mają pieniędzy, jednak mogą poświęcić trochę czasu.

Pomagam i wpłacam