Pomagam i wpłacam

Chemia już nie działa. Pilnie potrzebny nowy lek dla Marty!

6 lutego 2020

Niski poziom płytek krwi Marty bardzo zaniepokoił panią doktor, która szybko skierowała dziewczynkę do Przylądka Nadziei. Tu otrzymała potrzebną pomoc i błyskawicznie rozpoczęła leczenie. Niestety chemioterapia nie przyniosła zamierzonych efektów. Dzięki wielu wspaniałym osobom Marcie udało się uzbierać większość potrzebnej kwoty na 50 dawek nierefundowanego lek BLINCYTO! Marta nadal potrzebuje pomocy, więc wszystkie pieniądze uzyskane z licytacji będą przeznaczone na leczenie i opiekę nad nastolatką w trakcie terapii.

 

13-letnia Marta Zakowicz mieszka w Wójcicach –  wiosce obok Oławy. Jest śliczną, uśmiechniętą i pogodną dziewczyną. Lubi chodzić do szkoły i spotykać się ze znajomymi. Jak na nastolatkę przystało, uwielbia oglądać seriale i powoli zaczyna interesować się makijażem.

– Marta była prawdziwym okazem zdrowia – rzadko chorowała i na ogół dobrze się czuła – opowiada pani Barbara, mama dziewczynki – W sierpniu ubiegłego roku Marta zaczęła gorzej się czuć: była osłabiona, zmęczona i bardzo blada. Pewnego dnia zasłabła w szkole, więc szybko po nią przyjechałam i pojechałyśmy do lekarza pierwszego kontaktu.

Niski poziom płytek

Pediatra dokładnie zbadał dziewczynkę i zlecił wykonanie podstawowych badań krwi, w tym morfologię. Wyniki nie były najlepsze i wzbudziły niepokój lekarza.

– Pani doktor powiedziała, że poziom płytek krwi jest bardzo niski i skierowała nas od razu do Przylądka Nadziei – wspomina mama nastolatki – Na miejscu dokładnie zbadali córkę i okazało się, że mamy do czynienia z ostrą białaczką limfoblastyczną.

Po diagnozie Marta rozpoczęła intensywną chemioterapię. Miała również przetaczaną krew oraz punkcję.

– Wszelkie wkłucia córka bardzo źle znosi. Nawet broviaca nie może mieć założonego, z uwagi na jej alergię i bardzo delikatną skórę – opowiada pani Barbara.

Dziewczynka cały czas przebywa w Przylądku. Kilka pierwszych tygodni spędziła w łóżku z uwagi na częste kroplówki, przetaczanie krwi i osłabienie organizmu. Lubi oglądać filmy i seriale w pokoju. Jeżeli dobrze się czuje, chętnie korzysta z zajęć przylądkowych.

– Bardzo się tu zaklimatyzowała, czuje się dobrze i bezpiecznie. Nawet jak byłyśmy na przepustce do domu podczas świąt, to szybko chciała wrócić do kliniki – mówi mama dziewczynki. – Miała kilka ataków padaczki, więc woli, aby był ktoś pod ręką, od kogo w razie potrzeby uzyska pomoc.Nastolatka chętnie ogląda filmy i seriale w pokoju. Jeżeli dobrze się czuje, chętnie korzysta z zajęć przylądkowych.

BLINCYTO potrzebne od zaraz

Dziewczynka ma sobą kilka cykli chemioterapii, niestety, leczenie nie przyniosło oczekiwanych efektów.

– Lekarze nie są zadowoleni z efektów leczenia. Spodziewaliśmy się, że córka dobrze zareaguje na chemioterapię, ale niestety poprawy nie widać – mówi pani Barbara. – Specjaliści zdecydowali, że najlepszym rozwiązaniem będzie w tym wypadku podanie drogiego leku BLINCYTO oraz przeszczep szpiku.

BLINCYTO jest lekiem nierefundowanym, stosowanym w przypadku nawrotu ostrej białaczki lub braku odpowiedzi na uprzednie leczenie. Działanie leku polega na umożliwieniu układowi immunologicznemu organizmu atakowania i niszczenia tych nieprawidłowych krwinek białych.

Lek kosztujący majątek

– We krwi Marty wciąż znajdują się komórki nowotworowe i żeby się ich pozbyć, trzeba włączyć do terapii Blincyto. Pierwszy cykl musi rozpocząć się jak najszybciej – opowiada mama nastolatki – Potrzeba aż 50 ampułek leku, których koszt to ponad PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH. Ta kwota zwaliła mnie z nóg. Ale zrobię wszystko, aby uzbierać potrzebną kwotę.

Pani Barbara może liczyć na wsparcie Fundacji “Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”. Pomagamy w zdobyciu środków potrzebnych na wyleczenie Marty. Wszystkich dobrych ludzi zapraszamy: dołączcie do nas! Razem uratujmy uśmiechniętą Martę na www.siepomaga.pl/zycie-marty!

 

Aktualizacja 27 kwietnia 2020

Dotarła do nas właśnie FANTASTYCZNA wiadomość z kliniki Przylądek Nadziei! Marta została objęta procedurą ratunkowego dostępu do technologii medycznych Ministerstwa Zdrowia! Co to oznacza? Dokładnie to, że kolejne dawki Blincyto, na mocy decyzji ministra, będą już refundowane! To znakomita wiadomość! W związku z tym zamykamy zbiórkę i z całego serca dziękujemy za dotychczasową pomoc! Teraz wszyscy mocno, mocno trzymamy kciuki, żeby Marta jak najszybciej wróciła do zdrowia!

Nadal Marta potrzebuje naszej pomocy! Wszystkie pieniądze uzyskane z licytacji będą przeznaczone na leczenie i opiekę nad Martą w trakcie terapii.

Aktualizacja 18 maja 2020

Okazało się, że Blincyto niestety nie zdało egzaminu. Wyniki Marty po podaniu leku nie poprawiły się tak, jak można było oczekiwać. Dlatego lekarze z Przylądka Nadziei postanowili spróbować jeszcze jednego rozwiązania. Chcą podać Marcie inotuzumab. Trzy cykle, a potem przeprowadzić przeszczep. Sytuacja wydawała się dramatyczna – lek również nie jest refundowany, a nie można kupić go za środki z refundacji blincyto. Koszt to kolejne 130 tysięcy złotych…

Na szczęście nad Martą czuwa dobra gwiazda. Kiedy szykowaliśmy się do uruchamiania kolejnej już zbiórki, z Przylądka Nadziei nadeszła fantastyczna informacja. Mały Szymek, dla którego prowadziliśmy z Siepomaga.pl zbiórkę na immunoterapię, otrzymał finansowanie z Ministerstwa Zdrowia. Jego rodzice, wspólnie z fundacją Siepomaga i Fundacją “Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową” zdecydowali, żeby ze środków zebranych dla Szymka kupić lek, tak potrzebny Marcie! Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy przyczynili się do tak szczęśliwego rozwoju wypadków! I mocno kibicujemy Marcie! Wracaj szybko do zdrowia!

 

Pomóż dzieciom chorym na raka!

Fundacja „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” Ślężna 114s/1, 53-111 Wrocław

Pomaganie jest tak proste!

Masz realny wpływ na życie naszych Podopiecznych!
Przylądek Nadziei wpłaty

25zł

Wpłacam

50zł

Wpłacam

100zł

Wpłacam

Wpłata od serca

Wpłacam

Dzięki Tobie możemy działać!